fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Organizacje społeczne i lokatorskie liczą na skuteczność projektów ustaw reprywatyzacyjnych

Organizacje społeczne i lokatorskie liczą na przełom ws. zatrzymania tzw. dzikiej reprywatyzacji warszawskich kamienic i naprawienia krzywd wyrządzonych lokatorom.

Swoje nadzieje pokładają w dwóch projektach ustaw reprywatyzacyjnych przygotowanych przez polityków obozu rządowego oraz lewicy.

Szczególnie zależy im na zakazie reprywatyzacji budynków, które są zamieszkiwane przez lokatorów oraz wypłacie odszkodowań dla mieszkańców.

Bożena Baranek z Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów im. Jolanty Brzeskiej przypomniała na konferencji prasowej, że lokatorzy przypłacają dziką reprywatyzację życiem, zdrowiem, utratą dachu nad głową i swego niewielkiego majątku.

Dlatego podziękowała komisji weryfikacyjnej i jej przewodniczącemu, wiceministrowi sprawiedliwości Sebastianowi Kalecie za projekt nowelizacji.

– Ustawa, która w końcu załatwi sprawę odszkodowań i zadośćuczynień, jest dla lokatorów bardzo ważna. Pozwala im uwierzyć w to, że jest jakaś sprawiedliwość dziejowa, że w końcu lokatorzy poczują takie zainteresowanie nimi, że nie są – tak jak do tej pory przez całe 8 lat PO i za rządów Trzaskowskiego – pozbawieni wszelkich praw – podkreśliła Bożena Baranek.   

Łączna kwota odszkodowań, którą komisja ds. reprywatyzacji przyznała poszkodowanym lokatorom, wynosi prawie 8,4 mln zł. Jednak ratusz złożył sprzeciw w 210 z 247 spraw i nie wypłacił pieniędzy.

Po przyjęciu nowelizacji ustawy środki, które komisja odzyskała dla Warszawy, mają być przekazane na Fundusz Reprywatyzacji. Dzięki temu sprawy wytoczone przez miasto zostaną umorzone, a odszkodowania trafią do mieszkańców.

RIRM

drukuj