PAP/Mateusz Marek

Opozycja podpisała porozumienie dot. Obywatelskiej Kontroli Wyborów

Opozycja już szykuje się do wyborów. Dziś podpisała porozumienie dotyczące Obywatelskiej Kontroli Wyborów.

W przyszłym roku odbędą się wybory parlamentarne i samorządowe. Opozycja zwiera szyki.

– Przepędźmy tych, którzy zgotowali wszystkim naprawdę ponury los. Skontrolujemy te wybory, żeby nas nie oszukali przy urnach wyborczych – mówił Donald Tusk, przewodniczący Platformy Obywatelskiej.

Opozycja podpisała dziś porozumienie w sprawie Obywatelskiej Kontroli Wyborów. Swoje podpisy złożyli pod nim nie tylko przedstawiciele partii opozycyjnych, ale też samorządów i organizacji społecznych.

– Myślę, że nie mamy dzisiaj żadnych wątpliwości (po nieudanych wyborach kopertowych i wielu innych działaniach), że władza zrobi absolutnie wszystko, aby nie oddać władzy – oceniła Urszula Pasławska, wiceprezes PSL.

Szymon Hołownia, przewodniczący Polski 2050, personalnie zaatakował Jarosława Kaczyńskiego, oskarżając go o zawłaszczenie Polski.

– Dlaczego nie miałby zechcieć, skoro zepsuł i zbrukał już wszystko, zbrukać największej świętości demokracji, jaką jest wyborczy proces? – mówił Szymon Hołownia.

O jedność opozycji i podpisanie zobowiązania do współpracy po wyborach apelował  Włodzimierz Czarzasty, współprzewodniczący Lewicy.

– Opozycja nie powinna się atakować przed wyborami. Nie wyrywać sobie tych samych wyborców, mobilizować wyborców, którzy nie chodzą do wyborów, zabiegać o wyborców Prawa i Sprawiedliwości – akcentował Włodzimierz Czarzasty.

Czy te oskarżenia opozycji o próbach sfałszowania wyborów są zasadne?

– Jeżeli z której strony grozi fałszowanie wyborów, czy jakieś systemowe szkody, to raczej nie ze strony Prawa i Sprawiedliwości – zwrócił uwagę  dr Józef Orzeł z Ruch Kontroli Wyborów.

Dr Józef Orzeł przypomniał wybory samorządowe z 2014 roku.

– Wybory w 2014 roku były zafałszowane, o takiej skali nie błędów, ale systemowych działań, które podniosły niesłychanie liczbę głosów dla PSL. To był coś tak nieprawdopodobnego, że się w głowie nie mieściło – mówił dr Józef Orzeł.

Były takie komisje, w których PSL uzyskiwał 70 procent, 80 procent, a nawet 90 procent i to niekoniecznie na terenach wiejskich.

 

TV Trwam News

drukuj