fot. sxc.hu

Opóźni się kolejny termin oddania do użytku gazoportu w Świnoujściu

Wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński poinformował, że  terminal LNG będzie uruchomiony komercyjnie na przełomie maja i czerwca 2015 roku. Jesienią rozpocznie się okres jego prób.

Decyzja o budowie gazoportu zapadła pod koniec 2006 r za czasów rządu PiS-u. Jednak premier Donald Tusk dopiero w 2011 r. położył kamień węgielny pod budowę. Ustalono, że terminal zostanie oddany 30 czerwca 2014 r., a później przesunięto go o pół roku. Teraz okazuje się, że i ten termin nie zostanie dotrzymany.

Były wiceminister gospodarki Piotr Naimski mówi, że oświadczenie wicepremiera Piechocińskiego jest oficjalnym przyznaniem się rządu do kolejnego opóźnienia, a to nie jest dobra informacja dla Polski – zwłaszcza w kontekście kryzysu ukraińskiego.

– Gdyby w tej chwili Rosjanie przestali dostarczać do Polski gaz z kontraktu jamalskiego, to okazałoby się, że brakuje nam w Polsce 5 mld m3 gazu, przy uruchomieniu wszystkich dostaw z Zachodu, włącznie z wirtualnym rewersem na gazociągu jamalskim. To właśnie ta dziura, którą może zapełnić gaz dostarczony przez gazoport w Świnoujściu, którego ciągle nie ma. Ten gazoport według planowanego w 2007 roku przez rząd PiS harmonogramu, miał być gotowy w 2012 roku. Opóźnienie w tej chwili będzie ok. 2,5 letnie – miejmy nadzieję, że nie będzie się ono powiększało – mówił Piotr Naimski.

Rząd powinien teraz robić wszystko, aby to opóźnienie skracać – stwierdził poseł. Dodał, że wicepremier i minister gospodarki powinien poinformować publicznie, jakie kroki podejmuje rząd, aby przyspieszyć termin oddania gazoportu – zwłaszcza z uwagi na zapisy, podpisanej w 2009 r. 20-letniej umowy z Katarem na dostawę gazu LNG. Ustalono w niej sztywny termin pierwszych dostaw, co ma nastąpić w drugiej połowie bieżącego roku. PGNiG negocjuje z Katarem możliwość przesunięcia tego terminu do czasu uruchomienia terminalu.

RIRM

drukuj