fot. Monika Bilska

Obrońcy życia krytycznie oceniają propozycje prezydenta ws. wprowadzenia nowej przesłanki dopuszczającej tzw. aborcję

Obrońcy życia krytycznie oceniają propozycje prezydenta dotyczącą wprowadzenia nowej przesłanki dopuszczającej tzw. aborcję w przypadku wystąpienia tzw. wad letalnych.

To wprowadzenie eugeniki do ustawy, ale także wstęp do eutanazji – podkreśla Krzysztof Kasprzak zastępca pełnomocnika inicjatywy ustawodawczej „Zatrzymaj Aborcję”.

Prezydent Andrzej Duda skierował wczoraj do Sejmu projekt noweli ustawy o planowaniu rodziny. Ma to związek z orzeczeniem TK ws. przesłanki eugenicznej oraz protestami, które odbywają się w całym kraju.

Nowela dopuszcza tzw. aborcję w przypadku wystąpienia tzw. wad letalnych. Krzysztof Kasprzak mówi wprost, okazało się, że Andrzej Duda nie jest obrońcą życia.

– To, że jakieś dziecko umrze, bądź prawdopodobnie umrze, bo nigdy nie wiadomo tego na pewno, nie jest powodem, by zabijać je wcześniej. Zdarzają się takie sytuacje, że dzieci po urodzeniu zapadają na ciężkie choroby i ich czas życia jest również krótki. Jednak nikt nie postuluje o prawo do zabijania ich wcześniej. To otwiera furtkę do eutanazji, bo jeżeli będzie można zabijać wcześniej z powodu ciężkiej, nieuleczalnej choroby, która prowadzi do śmierci, przed urodzeniem, to zaraz pojawią się pomysły, co robić z dziećmi po urodzeniu. Takie rozwiązania przecież funkcjonują już np. w Holandii. Ze smutkiem przyjmujemy ten projekt. Jesteśmy rozczarowani, tym bardziej że prezydent Andrzej Duda wygrał głosami pro-liferów – powiedział Krzysztof Kasprzak.

Propozycję prezydenta pozytywnie ocenił premier Mateusz Morawiecki. Jego zdaniem w praktyczny sposób rozwiązują one dylematy i wątpliwości podnoszone w przestrzeni publicznej. Wyraził gotowość do dyskusji i szybkiego wdrożenia przepisów.

RIRM

drukuj