
Obraz autorstwa rawpixel.com na Freepik
Obcięte środki na mieszkalnictwo
Rządzący kłócą się, a tracą Polacy, czekający na tanie mieszkania. Wbrew umowie koalicyjnej rząd tnie środki na wsparcie budownictwa społecznego. Przez konflikty zagrożone są też pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy dla samorządów na budowę tanich mieszkań na wynajem.
W projekcie tegorocznego budżetu rząd zaplanował miliard złotych na wsparcie budownictwa społecznego. W weekend minister funduszy i polityki regionalnej, Katarzyna Pełczyńska, poinformowała, że środki zostały obcięte o połowę.
– Dla mnie to jest zaskakujące, że nagle następuje takie cięcie – powiedziała szefowa resortu.
Na krytykę odpowiedział minister rozwoju, Krzysztof Paszyk z PSL, informując, że obcięte środki zostały przekazane dla powodzian. To nie przekonuje minister Pełczyńskiej, która proponuje, aby środków szukać np. w TVP. Marszałek Sejmu, Szymon Hołownia, przypomina, że wsparcie budownictwa społecznego jest częścią umowy koalicyjnej i pieniądze muszą się znaleźć.
– Muszą znaleźć się w budżecie na taką wysokość, na jaką się umówiliśmy – zaznaczył Szymon Hołownia.
Zwiększenia środków na mieszkalnictwo społeczne domaga się też Lewica. Jej propozycje dotyczące rozwiązania problemów nie są brane pod uwagę przez rząd.
– Dzisiaj mamy do czynienia z olbrzymim kryzysem mieszkaniowym – przyznał Łukasz Michnik, rzecznik Nowej Lewicy.
Równocześnie – jak donosi „Dziennik Gazeta Prawna” – w specjalnym funduszu dopłat nie ma wystarczających środków na wsparcie samorządów, które budują tanie mieszkania na wynajem. Brakuje w nim co najmniej czterech miliardów złotych – szacuje poseł PiS, Piotr Uściński.
– Pieniądze są potrzebne samorządowcom, żeby realizować zadania budownictwa komunalnego i społecznego. Bez dofinansowania z funduszu dopłat samorządy nie zrealizują tych zadań i tutaj kluczowe jest to, żeby rząd przewidywał to finansowanie – wskazał polityk.
Bez wsparcia rządu samorządy nie skończą na czas projektów mieszkaniowych, które uzyskały dofinansowanie z Krajowego Planu Odbudowy. Inwestycje z KPO trzeba rozliczyć do połowy przyszłego roku – przypomniał radny Torunia z PiS, Adrian Mól.
– TBS są rozwiązaniem, z którego chce skorzystać wiele osób, dlatego brak tych środków z funduszu dopłat oceniamy bardzo negatywnie i jest to dla naszych mieszkańców duże zagrożenie – mówił Adrian Mól.
Według mediów samorządy mogą stracić środki z KPO przez kłótnie w koalicji. Projekt zwiększający finansowanie tanich mieszkań na wynajem miał być blokowany przez ludowców. PSL chciał się w ten sposób odegrać na Lewicy za odrzucenie kredytu zero procent.
Koalicja skupia się na sobie, a nie na realnych problemach – wskazał politolog, dr Andrzej Skiba.
– Perspektywy na polepszenie sytuacji nie wyglądają tutaj zbyt optymistycznie. Pieniędzy jest jeszcze mniej niż było, a potrzeby są jeszcze większe – zwrócił uwagę ekspert.
Mieszkania budowane przez samorządy mają być alternatywą dla osób, których nie stać na zakup swojego – przypomniał dr Krystian Mieszkała, ekonomista.
– Mogę sobie wynająć własne mieszkanie, przy dużo bardziej stabilnych warunkach niż na rynku prywatnym – mówił dr Krystian Mieszkała.
Opozycja domaga się szczegółowych wyjaśnień od rządu w sprawie zagrożonych projektów mieszkaniowych.
TV Trwam News


