fot. wikipedia.org

Nowy Jork: reforma policji i atak na stróżów prawa

Burmistrz Nowego Jorku podpisał ustawę o reformie policji. Funkcjonariuszom zostanie odebrana część uprawnień. To reakcja na protesty po śmierci czarnoskórego mężczyzny Georga Floyda. Tymczasem w wyniku ostatnich zamieszek rannych zostało kilku policjantów, w tym szef nowojorskiej policji.

Niedługo miną dwa miesiące, odkąd czarnoskóry mężczyzna George Floyd zmarł podczas policyjnej interwencji w amerykańskim Minneapolis. Wydarzenie doprowadziło do masowych protestów, które szybko przerodziły się w zamieszki. W odpowiedzi na rozboje wielu Amerykanów organizuje marsze pokoju. Wczoraj ulicami Nowego Jorku przeszli działacze społeczni, duchowieństwo oraz policja. Pochód został jednak zatrzymany przez czarnoskórych bojówkarzy. Na nagraniu widać, jak czarnoskóra osoba uderza policjanta w głowę metalową pałką.

W sumie zaatakowano czterech funkcjonariuszy, w tym szefa nowojorskiej policji.

Tymczasem burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio podpisał ustawę o reformie policji, która ogranicza uprawnienia stróżom prawa.

„To chwila nie tylko kryzysu i wyzwań. Ta pandemia, ten kryzys gospodarczy, to wołanie o sprawiedliwość społeczną, wyzwanie za wyzwaniem to nie tylko ból i frustracja, to także moment transformacji” – stwierdził burmistrz.

Podczas zatrzymania agresywnej i niebezpiecznej osoby funkcjonariusze nie będą mogli m.in. przyduszać zatrzymanych. Zdaniem policji zaproponowane rozwiązania nie przyczynią się do poprawy bezpieczeństwa.

TV Trwam News/PAP

drukuj