fot. https://www.orlen.pl/pl/o-firmie/media/press-pack

Niższe zyski Orlenu o ponad 12 mld złotych w porównaniu z tym samym okresem roku ubiegłego. D. Obajtek: Orlen przy obecnej władzy będzie się staczał

Orlen ujawnił zyski za pierwsze półrocze. Są one niższe o ponad 12 miliardów złotych w porównaniu do tego samego okresu w ubiegłym roku. Nowy zarząd przekonuje, że to efekt złego otoczenia rynkowego.

W drugim kwartale tego roku Orlen zanotował ogromny spadek. Jego wynik netto to minus 34 mln złotych. W tym samym okresie rok temu paliwowy gigant osiągnął zysk netto w wysokości ponad sześciu miliardów złotych – przypomniał były prezes paliwowego giganta, Daniel Obajtek.

– Tak naprawdę Orlen przy obecnej władzy będzie się staczał. Niejednokrotnie to pokazywałem i o tym mówiłem – zaznaczył były prezes Orlenu, Daniel Obajtek.

Bardzo kiepsko wygląda również porównanie pierwszego kwartału i całego półrocza do analogicznych okresów w ubiegłym roku – mówił europoseł Patryk Jaki.

– Dziś, jak Tusk wrócił do władzy, to w pierwszym kwartale tego roku wyparowało 12 mld zysków, a w półroczu przychody spadły o 43 mld złotych – zaznaczył poseł Patryk Jaki.

Nowy prezes spółki, Ireneusz Fąfara, tłumaczył kiepskie wyniki m.in. konsekwencjami mrożenia cen energii i gazu.

– Rynek w drugim kwartale niestety nas nie rozpieszczał. Otoczenie rynkowe było dosyć słabe – mówił Ireneusz Fąfara.

Zyski Orlenu spadają, mimo że paliwo wciąż kosztuje dużo więcej niż obiecane przez premiera Donalda Tuska 5,19 złotych. Na wyniki nie wpłynęło też radykalne zwiększenie marży na sprzedawanych produktach – wynosi obecnie aż 18 proc. w porównaniu do 2 procent za poprzedniego zarządu.

– Drenowane są kieszenie Polaków, a mimo to jest strata – zauważył Daniel Obajtek.

Rodzą się zatem pytania o kompetencje nowego zarządu największej spółki Skarbu Państwa. W pierwszym etapie zajął się on zwalnianiem pracowników i menadżerów, którzy nie mieli nic wspólnego z polityką. Spółka pożegnała blisko tysiąc pracowników.

– Ci panowie robią tylko audyty. Zajmują się gonieniem mnie i mojego zarządu, byleby postawić zarzuty, żeby przypodobać się władzy. W tym wszystkim nie ma żadnego głównego celu – podkreślił Daniel Obajtek.

Strategiczna spółka przez wiele miesięcy nie miała prezesa. Wybrano go dopiero w kwietniu. Niedługo później nadzorujący Orlen minister aktywów państwowych, Borys Budka, przeniósł się do Brukseli, gdzie objął mandat europosła.

Słaby Orlen to mniejsze wpływy do budżetu – analizował ekonomista, dr Jarosław Czaja.

– Obecny rząd, mając znacznie większy deficyt budżetowy i wiele niespełnionych obietnic – przy znacznie słabszych przychodach spółek Skarbu Państwa – będzie mieć nóż na gardle – wskazał dr Jarosław Czaja.

Nowy zarząd Orlenu opóźnia też strategiczne projekty inwestycyjne. Pod znakiem zapytania stawia realizację największego projektu petrochemicznego w Europie, czyli Olefiny III. Według prezesa Orlenu, Ireneusza Fąfary, budowa zakładów petrochemicznych stała się nieopłacalna.

– Traktujemy ten projekt jako pułapkę zastawioną na zarząd, na Orlen, a także na polską gospodarkę – zaznaczył Ireneusz Fąfara.

Były zarząd spółki broni się, że przy tak dużych inwestycjach może dochodzić do zwiększenia kosztów. Produkty petrochemiczne wytwarzane w Kompleksie Olefin mają być bazą do produkowania przedmiotów codziennego użytku. Nowoczesne zakłady są szansą dla całej gospodarki. Dziwi zatem podejście do inwestycji nowego zarządu.

Jeśli uważa ją za nieopłacalną, to dlaczego prace wciąż trwają – pytał Daniel Obajtek.

– Czyli będzie wydawał pieniądze przypuśćmy przez rok, a decyzję o zamrożeniu projektu będzie podejmował w grudniu, czyli przez ten rok wyda parę miliardów, ale jak trzeba będzie zamrozić projekt, to zamrozi go w grudniu. Czy to jest logiczne? – mówił europoseł Daniel Obajtek.

Na pogrzebaniu inwestycji Olefiny III skorzysta na pewno niemiecka gospodarka.

TV Trwam News

drukuj