NIK skontroluje Elewarr i Agencję Rezerw Materiałowych?

PiS chce, by NIK skontrolował państwową spółkę Elewarr oraz Agencję Rezerw Materiałowych. Według polityków Izba powinna przyjrzeć się dokładnie temu, dlaczego spółka nie pomaga polskim rolnikom w tak dramatycznej sytuacji.

Zarówno Spółka Elewarr jak i Agencja Rezerw Materiałowych to narzędzia, których państwo powinno teraz użyć, by pomóc polskim rolnikom. Jednak  Elewarr mając warunki do stabilizacji sytuacji nie skupuje zboża od gospodarzy, tylko sztucznie zaniża ceny – alarmuje europoseł Janusz Wojciechowski.

Spółka Elewarr dysponuje magazynami na 643 tys. ton, a skupili do tej pory 50 tys. Pojawia się pytanie: Co znajduje się obecnie w magazynach Elewarr-u? Czyje zboże jest w tych magazynach? Dlaczego nie kupują od rolników? To, co robi Elewarr ma na celu pomóc tym, którzy koszą zboże, czy ma pomóc tym, którzy mają zamiar kosić kasę na tym biznesie – podnosi europoseł Janusz Wojciechowski.

Poseł Krzysztof Jurgiel, były minister rolnictwa, mówi, że rząd wykazuje się jedynie bezczynnością i brakiem rozwiązań. Minister rolnictwa natomiast powiedział na spotkaniu z rolnikami, że nic nie może zrobić.

Po pierwsze, od 6 lat prowadzone negocjacje w ramach wspólnej polityki rolnej doprowadzają do tego, że wczoraj minister stwierdził, że Unia Europejska zmierza do liberalizacji rynku, a nie do regulacji. Pytamy ministra, co taka liberalizacja daje Polsce? Co daje polskim rolnikom? Negocjacje jeszcze się nie zakończyły. Apelujemy o to, żeby w tych rozwiązaniach, które będą przyjęte do końca roku znalazły się instrumenty, które wzmocnią polskie rolnictwo. Chociażby powrót do zwiększenia ceny  referencyjnej na zakup pszenicy. Tak jak było to postulowane kilka lat temu z 101 euro, na 160 euro. Niestety rząd tylko biernie obserwuje i nie podejmuje działań – podkreślił poseł Krzysztof Jurgiel.

Senator Jerzy Chróścikowski, zapowiada, że rolnicy pozostawieni sami sobie zaostrzą protesty jeśli nie otrzymają pomocy ze strony rządowej. Sytuacja stanie się jeszcze bardziej tragiczna, gdy zakończą się zbiory i rolnicy nie będą mieli gdzie sprzedać zbóż – zauważa senator.

Sytuacja ekonomiczna zmusza ich do tego, by sprzedawać zbiory poniżej kosztów. To niedopuszczalne, ale robią to ze względów ekonomicznych bo gdzieś po pierwsze trzeba składować, a po drugie potrzeba pieniędzy na spłatę kredytów, paliwo itp. Na wszystko są potrzebne pieniądze. Jako związek RI „Solidarność”  wystąpiliśmy z apelem o to, żeby rolnicy starali się przyhamować odstawy. Tak dalej być nie może. Jako rolnicza „Solidarność” zapowiadamy dalsze protesty wraz z innymi związkami. Będziemy oczekiwali szybkiego spotkania z premierem, gdyż ostatnie spotkanie z ministrem  nic nie przyniosło. Minister mówi, że nic nie może zrobić. Być może premier podejmie decyzję i zacznie z nami rozmawiać – powiedział senator Jerzy Chróścikowski.

RIRM

drukuj