fot. flickr.com

Niepokojące sygnały ws. poziomu opieki onkologicznej w Polsce

Wiele obaw budzi poziom opieki onkologicznej w czasie epidemii. Do Rzecznika Praw Pacjenta spływa wiele niepokojących sygnałów. Odwołane wizyty lekarskie, opóźnienia w diagnostyce czy też odroczenia w czasie włączenia do programu lekowego – to tylko niektóre z nich.

Pandemia koronawirusa to trudny czas dla pacjentów onkologicznych.

„Najbardziej dramatyczna sytuacja dotyczy pacjentów, którzy do tej pory leczeni byli w szpitalach jednoimiennych, które aktualnie udzielają świadczeń zdrowotnych tylko pacjentom ze stwierdzonym zakażeniem COVID-19” – zaznaczył Bartłomiej Chmielowiec, Rzecznik Praw Pacjenta, w rozmowie dla „Naszego Dziennika”.

Według statystyk od marca odnotowano spadek wydanych kart diagnostyki i leczenia onkologicznego. Dodatkowo pacjenci informują, że operacje nie są wykonywane terminowo. Powód? Zespoły chirurgiczne są zdziesiątkowane przez koronawirusa. Wiele placówek ze względu na restrykcje sanitarne pracuje też na zwolnionych obrotach. Do tego dochodzi obawa wielu pacjentów przed zakażeniem i odkładanie przez nich wizyty u lekarza.

– Zauważamy, i to jest bardzo duży problem w onkologii, mniejszą zgłaszalność zarówno do badań profilaktycznych, jak i do samych działań leczniczych – mówił prof. Ireneusz Pawlak, onkolog z Dolnośląskiego Centrum Onkologii.

Dane są niepokojące. Według raportu „Onkologia w czasach COVID-19”, spadła liczba wykonywanych badań. W województwach mazowieckim, dolnośląskim i warmińsko-mazurskim to ponad 90 proc. mniej wykonywanych mammografii i cytologii. Prof. Ireneusz Pawlak zachęca do korzystania ze specjalnych infolinii i teleporad.

– Jeżeli mamy wątpliwości: dzwońmy i koordynator leczenia, lekarz, zadzwoni do Państwa. Bezpośrednio ustalimy tryb postępowania zarówno diagnostycznego, jak i leczniczego – podkreślił onkolog z Dolnośląskiego Centrum Onkologii.

Warto pamiętać, że wczesna diagnoza w wielu przypadkach pozwala skutecznie leczyć raka i uratować życie.

TV Trwam News

drukuj