Niemcy: strzały w pobliżu konsulatu Izraela w Monachium; podejrzany sprawca nie żyje
Strzały z broni palnej padły dziś w pobliżu Centrum Dokumentacji Nazizmu, niedaleko konsulatu generalnego Izraela w centrum Monachium – podały niemieckie media. Lokalna policja poinformowała, że funkcjonariusze strzelili do podejrzanego o to mężczyznę. Zmarł on w wyniku odniesionych obrażeń.
Rano lokalna policja poinformowała o zakrojonej na szeroką skalę akcji z użyciem śmigłowca w rejonie ulicy Briennerstrasse i Karolinenplatz w centrum Monachium. Według dziennika „Sueddeutsche Zeitung” około godz. 9.00 w tej okolicy słychać było kilka wystrzałów.
„Bild” podał, że podejrzany podjechał pod Centrum Dokumentacji z bronią długą, a następnie otworzył ogień do policjantów znajdujących się przed budynkiem, na co funkcjonariusze odpowiedzieli ogniem. Początkowo lokalna policja poinformowała, że postrzeliła domniemanego sprawcę.
„Funkcjonariusze policji zauważyli osobę, która – jak się wydawało – miała przy sobie broń palną. Funkcjonariusze użyli broni służbowej, a podejrzana osoba została trafiona i ranna” – przekazano w komunikacie.
Później minister spraw wewnętrznych Bawarii, Joachim Hermann, poinformował, że podejrzany ranny w wymianie ognia z policją zmarł na miejscu.
Według policji nic nie wskazuje na obecność innych sprawców. Nie ma też innych rannych.
Minister spraw wewnętrznych Niemiec, Nancy Faeser, określiła strzelaninę w Monachium jako „poważny incydent”. Cytowana przez dpa polityk podziękowała lokalnej policji za akcję. Nie chciała jednak szerzej wypowiadać się o zdarzeniu, podkreślając, że należy zaczekać na ustalenia.
„Ochrona żydowskich i izraelskich instytucji, jak wiadomo, ma najwyższy priorytet” – podkreśliła Nancy Faeser.
„Sueddeutsche Zeitung” przypomniała, że konsulat generalny Izraela w Monachium był już w tym roku celem ataku. W maju nieznane osoby w nocy przerzuciły atrapę ładunku wybuchowego przez ogrodzenie placówki. Według policji była to „plastikowa butelka, która z zewnątrz przypominała butelkę z substancją zapalającą”, a w środku znajdował się pocisk. Służby bezpieczeństwa uznały to za wyraźne zagrożenie.
„Bild” zwrócił uwagę, że wydarzenie zbiega się z rocznicą ataku terrorystycznego w Monachium z 1972 r., kiedy podczas letnich igrzysk olimpijskich z rąk palestyńskich terrorystów zginęło 11 członków ekipy izraelskiej oraz niemiecki policjant.
PAP



