fot. flickr.com

Niemcy: do lat pięciu za negowanie zbrodni III Rzeszy

Za negowanie zbrodni popełnionych przez niemiecką III Rzeszę, a w szczególności Holokaustu, grozi w Niemczech kara pozbawienia wolności do lat pięciu – wynika z orzecznictwa Federalnego Trybunału Konstytucyjnego i Trybunału Federalnego.

Podstawą do ścigania osób kwestionujących Holokaust i inne niemieckie zbrodnie wojenne jest paragraf 130 ustęp 3 niemieckiego Kodeksu Karnego.

W Polsce rząd chce wprowadzić karę do trzech lat więzienia za używanie m.in. kłamliwego sformułowania „polskie obozy”. Instytut Pamięci Narodowej oraz organizacje pozarządowe mogłyby wytaczać procesy cywilne. Przepisy przygotował resort sprawiedliwości.

Prof. Wojciech Polak, członek kolegium IPN, podkreśla, że takie prawo będzie miało skutek odstraszający.

– Takich ustaw zresztą, jak niemiecka, wprowadzających sankcje karne za negowanie pewnych faktów, pewnych zbrodni popełnionych na narodach, społecznościach jest więcej. Jest także ustawa francuska, która reguluje sprawę rzezi Ormian, której też nie można negować. Uważam, że wprowadzenie takiej ustawy dotyczącej pewnych wydarzeń historycznych w Polsce będzie czymś bardzo właściwym – ocenia prof. Wojciech Polak.

Sformułowanie „polskie obozy śmierci” najczęściej pojawiało się i pojawia dalej w niemieckiej prasie. Co istotne, redaktorzy z za Odry nie używają określeń np. „austriacki obóz”. Ponadto, pisząc o niemieckich funkcjonariuszach, używają stwierdzenia nazistowski czy hitlerowski.

Według historyków orzeczenie Federalnego Trybunału Konstytucyjnego i Trybunału Federalnego wpisuje się w politykę historyczną prowadzoną przez Niemcy od lat.

RIRM

drukuj