fot. PAP/EPA

Niemcy nadal proponują kwatery w obozach koncentracyjnych

Kolejne niemieckie miasto chce zakwaterować uchodźców w budynku, który był w przeszłości częścią obozu koncentracyjnego.

Tym razem na takie rozwiązanie zdecydowały się władze Augsburga.

W budynku stojącym na terenie jednego z niemieckich podobozów Dachau w czasie wojny przetrzymywano tam pracowników przymusowych.

Władze Augsburga tłumaczą swoją decyzję brakiem wolnych lokali mieszkalnych i zapewniają, ze uchodźcy będą mieli lepsze warunki niż w innych lokalach.

Ta sytuacja pokazuje jaką politykę historyczną prowadzą Niemcy – mówi poseł Jan Dziedziczak.

– Takie miejsca powinny być przestrogą dla przyszłych pokoleń. Zaistniała sytuacja świadczy jednak o tym, że Niemcy prowadzą skuteczna politykę polegająca na propagowaniu teorii, że potwornych zbrodni XX-wieku dokonali tajemniczy naziści, którzy – zdaniem aktualnej polityki historycznej państwa niemieckiego – ciemiężyli Polaków, Żydów, ale także Niemców. Dla nich Polacy, Żydzi i Niemcy to takie same ofiary II wojny światowej. Dzisiejsze państwo niemieckie – wedle lansowanej polityki historycznej – rzekomo nie ma nic wspólnego z okresem Niemiec nazistowskich, tymczasem jest to całkowita nieprawda – powiedział poseł Jan Dziedziczak.

To nie pierwsze miasto w Niemczech, które zdecydowało się na takie rozwiązanie.

W Schwerte, na zachodzie Niemiec, uchodźcy mają zamieszkać w budynku, który stoi na terenie byłego podobozu Buchenwaldu.

RIRM

drukuj