Mogą wzrosnąć koszty LPG
Rząd chce od przyszłego roku zwiększyć poziom obowiązkowych rezerw gazu LPG i narzucić branży nowy podatek w postaci opłaty zapasowej. Przedstawiciele Polskiej Izby Gazu Płynnego podkreślają, że efektem tego będzie wzrost cen surowca.
Koszty mogą wzrosnąć, jeśli chodzi o autogaz o dziewięciu do jedenastu groszy za litr oraz o blisko dwa złote w przypadku 11-kg butli z gazem. Zgodnie z obecnym prawem, zapasy ropy i paliw (bez gazu LPG) muszą odpowiadać 90-dniowemu średniemu dziennemu zużyciu.
Z kolei zapasy LPG – 30-dniowemu średniemu dziennemu zużyciu tego gazu. Teraz terminy maja zostać zrównane. Poseł Adam Rogacki, członek sejmowej komisji Gospodarki podkreśla, że rząd PO – PSL po raz kolejny koszty własnych zaniedbań próbuje przerzucić na obywateli.
– Rząd zaspał. Sytuacja w Rosji jest jaka jest. Szukając rozwiązań próbuje się wymyślić najprostsze rozwiązania, czyli wprowadzić nowe obowiązki, za które de facto na końcu zapłacą wszyscy odbiorcy gazu, czyli każdy, który dzisiaj korzysta z tego typu paliwa będzie musiał zapłacić za opóźnienia rządowe. Naszym zdaniem, należy jak najszybciej przyspieszyć te inwestycje, które powinny być już dzisiaj zrealizowane, czyli gazoport. Przyspieszyć wydobycie gazu łupkowego, bo to polskie złoża, które chociażby jak pokazuje przykład Stanów Zjednoczonych, mogą nie tylko uniezależnić nas od gazu, ale warto pamiętać o tym, że polski gaz jest o zdecydowanie tańszy, niż ten którego importujemy – powiedział Adam Rogacki.
Projekt nowelizacji ustawy o zapasach paliw jest na etapie pierwszego czytania w sejmowej komisji. Poza Polską LPG gromadzą jeszcze tylko: Hiszpania i Portugalia. Niemcy, Holandia i Włochy, gdzie jest duże zużycie tego typu gazu zapasów nie robią.
RIRM
