Ministerstwo Obrony Narodowej negatywnie oceniło prace podkomisji smoleńskiej. A. Macierewicz: Tezy raportu to oszustwo
Ministerstwo Obrony Narodowej kierowane przez Władysława Kosiniaka- Kamysza i Cezarego Tomczyka negatywnie oceniło działalność podkomisji smoleńskiej kierowanej przez Antoniego Macierewicza. Zespół, który przez dziewięć miesięcy oceniał pracę podkomisji, przygotował specjalny raport. Stał się on podstawą 41 zawiadomień do prokuratury. Tezy raportu to oszustwo – odpowiedział Antoni Macierewicz.
Ponad cztery godziny trwała prezentacja raportu Ministerstwa Obrony Narodowej oceniającego działania podkomisji do spraw ponownego zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej. Sam raport liczy 790 stron i – jak oznajmił Władysław Kosiniak-Kamysz – krytycznie ocenia prace podkomisji kierowanej przez Antoniego Macierewicza.
– Zespół negatywnie ocenia działanie podkomisji smoleńskiej we wszystkich badanych aspektach: gospodarności, legalności, celowości oraz rzetelności – mówił szef MON.
Celem powołania podkomisji smoleńskiej było rzetelne zbadanie przyczyn katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku. Raport, który przestawił poprzedni rząd PO- PSL – nazywany raportem Millera – obarczony był wieloma błędami. Częściowo powielał ustalenia rosyjskiej komisji kierowanej przez Tatianę Anodinę. Za przyczynę katastrofy uznano wtedy błędy pilotów i zderzenie samolotu z brzozą. Podkomisja smoleńska kierowana przez Antoniego Macierewicza zakwestionowała te ustalenia. W swoim raporcie z sierpnia 2021 rok za przyczynę katastrofy podano eksplozję materiałów wybuchowych umieszczonych w samolocie. Z kolei te ustalenia odrzuca obecna władza i ponownie ogłasza za obowiązujący raport Millera, a podkomisję smoleńską oskarża o marnowanie pieniędzy.
– Łącznie funkcjonowanie podkomisji kosztowało polskiego podatnika 81,5 mln złotych – zaakcentował wiceminister Cezary Tomczyk.
Wiceminister obrony, który nadzorował przygotowanie raportu, wyliczał na co wydano te środki.
– 47 mln zł to koszt zdewastowanego Tupolewa, 34,5 mln to kwota na funkcjonowanie podkomisji w tym badania i ekspertyzy, wydatki osobowe – mówił wiceszef MON.
Bliźniaczy Tupolew o numerze 102, który był wycofany z eksploatacji tuż po katastrofie smoleńskiej, posłużył komisji Antoniego Macierewicza do przeprowadzania ekspertyz i doświadczeń. Chodziło o sprawdzenie, jak maszyna mogła się zachować w trakcie eksplozji czy zderzenia z brzozą. Obecne kierownictwo MON zarzuciło podkomisji smoleńskiej zniszczenie drugiego samolotu, gubienie dowodów, manipulowanie analizami zamówionymi poza granicami Polski.
– Określone wnioski do prokuratury na podstawie tego raportu zostaną przez nas sformułowane i przekazane – zwrócił uwagę wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.
Do prokuratury trafi 41 zawiadomień – 10 dotyczy byłego szefa MON, Mariusza Błaszczaka, a 24 Antoniego Macierewicza.
Raport ministerstwa obrony to oszustwo – spuentował Antoni Macierewicz.
– Na tym polega kłamstwo, że zbrodniarzem smoleńskim nie jest Putin, zbrodniarzami smoleńskimi nie są Rosjanie, zbrodniarzem smoleńskim mają być polscy piloci. To oni mają być winni śmierci pana prezydenta – podsumował Antoni Macierewicz.
W katastrofie smoleńskiej zginął prezydent Lech Kaczyński z żoną Marią oraz 94 osobami, które towarzyszyły mu w drodze na uroczystości do Katynia.
Podkomisja smoleńska działała od 16 lutego 2016 roku do 15 grudnia 2023 roku. Została zlikwidowana dwa dni po przejęciu władzy przez rząd Donalda Tuska.
W piątek na konferencji prasowej Antoni Macierewicz w szczegółach odniesie się do raportu zespołu Cezarego Tomczyka.
TV Trwam News



