fot. PAP/Marcin Obara

Ministerstwo Finansów: nie będzie zniesienia podatku miedziowego

Resort finansów wykluczył zniesienie tzw. podatku miedziowego. Minister Mateusz Szczurek ocenił, że „można dyskutować nad modyfikacjami tego mechanizmu, rozważyć np. zachęty do poszukiwań miedzi”. Ewentualna zmiana dotyczyłaby nowych inwestycji, a nie już istniejących kopalń.

W ostatnim czasie politycy Prawa i Sprawiedliwości zaapelowali do premier Ewy Kopacz o likwidację podatku. Uzasadniali to spadkiem rentowności objętych nimi zakładów.

Poseł Wojciech Zubowski tłumaczy, że propozycje ministra finansów mijają się z celem.

– Wprowadzenie samych mechanizmów, które miałyby ułatwić w jakiś sposób eksploatowanie nowych złóż miedzi, zawsze pozostawia pytanie: a co z tymi, które już teraz są zidentyfikowane? Zakłady górnicze w Lubinie, które stały się nierentowne z powodu właśnie tego podatku, to są zasoby, które są doskonale znane. Mało tego, podatek to jest też wpływ na wcześniej już rozpoczęte inwestycje. KGHM szczyci się takimi inwestycjami jak budowa nowego pieca w Hucie Miedzi Głogów, na tle którego pani Premier podczas ostatniej wizyty na Dolnym Śląsku się fotografowała. Mówi się o inwestycji takiej jak Głogów Głęboki, ale nikt ze spółki nie przedstawił danych, jak wprowadzenie tego podatku wpłynęło na sensowność tych inwestycji. Wprowadzamy podatek, a dopiero po kilku latach, kiedy pewne szkody są już nieodwracalne, mówimy, że dopiero będziemy sprawdzać, czy on faktycznie jest szkodliwy czy nie – zauważa Wojciech Zubowski.

Klub PiS po raz kolejny złożył do Sejmu projekt ustawy likwidującej podatek od miedzi i srebra.

Spółka KGHM Polska Miedź S.A., której udziałowcem jest Skarb Państwa, to jeden z czołowych producentów miedzi i srebra na świecie. Tzw. podatek miedziowy rząd pobiera od 2012 r. W tym roku dochód z podatku jest planowany na poziomie 1,463 mld zł.

RIRM

drukuj