fot. PAP/Leszek Szymański

Minister sportu o K. Górskim: Łączył ludzi, największy polski trener piłkarski

„Kazimierz Górski łączył ludzi. Był największym polskim trenerem piłkarskim, ale być może i w całym sporcie” – podkreślił minister kultury, dziedzictwa narodowego i sportu Piotr Gliński na otwarciu wystawy poświęconej słynnemu szkoleniowcowi reprezentacji Polski.

Wystawę „Łączy nas Kazimierz Górski” w Muzeum Sportu i Turystyki w Warszawie otwarto uroczyście we wtorek, w setną rocznicę urodzin legendarnego trenera.

„To ważny dzień dla polskiego sportu, wszystkich ludzi związanych ze sportem, ale myślę, że i dla całej Polski. Kazimierz Górski jest postacią bardzo ważną dla piłki nożnej, sportu, ale myślę, że i całego polskiego społeczeństwa oraz kraju” – zaznaczył Piotr Gliński.

Polscy piłkarze pod wodzą Kazimierza Górskiego po pamiętnym remisie z Anglią 1:1 17 października 1973 na Wembley, awansowali na mistrzostwa świata 1974 w RFN, w których zajęli trzecie miejsce. Prowadzeni przez słynnego szkoleniowca dwukrotnie wywalczyli też medal olimpijski – złoty w 1972 roku i srebrny cztery lata później.

„Kazimierz Górski był osobą, która łączy. Był lubiany, miał niebywały autorytet. To największy polski trener piłkarski, a być może i w całym sporcie. Jego sukcesy są niepodważalne” – podkreślił minister kultury, dziedzictwa narodowego i sportu.

Jak dodał, wybitny szkoleniowiec był także wspaniałym człowiekiem w wymiarze pozasportowym.

„Życzliwy, kulturalny, spokojny, ale przy tym posiadający autorytet. W tym kryły się jego sukcesy. Za tym wszystkim stały chyba wartości, które wyniósł z domu, z Lwowa. Pamiętajmy, że sport to holistyczny sposób wychowania człowieka” – zwrócił uwagę Piotr Gliński.

W uroczystości wzięli również udział m.in. byli podopieczni, współpracownicy oraz członkowie rodziny Górskiego. W tym gronie znaleźli się m.in. syn zmarłego w 2006 roku trenera oraz Lesław Ćmikiewicz, Jerzy Kraska oraz Andrzej Strejlau.

Dariusz Górski nie krył wzruszenia na widok wystawy. Szczególne emocje wywołał w nim kącik, w którym znalazło się kilka osobistych przedmiotów należących do jego ojca. Wśród nich były m.in. dawny telefon oraz zrobiony specjalnie dla legendarnego trenera szlafrok.

„Wróciły wspomnienia. Szczególnie ten kącik – idealnie. Wywarło to na mnie ogromne wrażenie. Chciałbym podziękować szczególnie zawodnikom i współpracownikom taty” – podkreślił.

PAP

drukuj