fot. PAP/Paweł Supernak

Minister finansów odwleka wykonanie decyzji PKW ws. finansowania PiS

Jest odpowiedź szefa Państwowej Komisji Wyborczej na oświadczenie ministra finansów ws. subwencji dla Prawa i Sprawiedliwości. Sędzia Sylwester Marciniak poprosił ministra Andrzeja Domańskiego o przedstawienie podstawy prawnej jego żądań o wykładnię uchwały PKW podjętej po wyroku Sądu Najwyższego.

Po ponad tygodniu minister finansów zabrał głos w sprawie uchwały PKW dotyczącej subwencji dla Prawa i Sprawiedliwości. Andrzej Domański szuka sposobu, jak nie wypłacić pieniędzy.

„Mając na uwadze liczne wątpliwości związane z treścią przedmiotowej uchwały PKW, zwróciłem się do PKW o dokonanie wykładni uchwały, czyli wyjaśnienia wątpliwości co do jej treści” – napisał na platformie X szef MF.

Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej, sędzia Sylwester Marciniak, zastanawia się nad sensem wykładni tej uchwały.

– Jaki jest sens wykładni uchwały, kiedy uchwała jest jednoznaczna? W pierwszym punkcie przyjmuje, a w drugim mówi: „Organ wyborczy, jakim jest Państwowa Komisja Wyborcza, nie jest od tego, żeby rozstrzygać, czy ktoś jest sądem, czy nie jest sądem – wyjaśnił szef Komisji.

Sędzia Sylwester Marciniak w specjalnym liście zapytał ministra o podstawę prawną jego żądań o przedstawienie wykładni prawnej uchwały dotyczącej Prawa i Sprawiedliwości.

„Oczywiście może Pan Minister skorzystać z opinii ekspertów prawnych, w tym także byłych i obecnych członków PKW, o których mowa w oświadczeniu Pana Ministra” – czytamy w liście.

Przewodniczący Komisji przypomniał, że uchwała została przyjęta przez PKW na podstawie przepisów Kodeksu Wyborczego. Zobowiązuje on PKW do przyjęcia sprawozdania finansowego partii, jeśli tak zdecyduje Sąd Najwyższy. Z kolei minister finansów powinien zrobić przelew – przypomniał prawnik, dr Michał Skwarzyński.

– Z punktu widzenia legalności działań ministra nie ma żadnych wątpliwości: on ma się zastosować do informacji, jaką otrzymał z PKW. Minister finansów nie jest zaś władny żądać wykładni uchwały PKW – zaznaczył dr Michał Skwarzyński.

Szef resortu finansów chce swoimi żądaniami maksymalnie odwlec wypłatę subwencji dla Prawa i Sprawiedliwości – dodała inna prawnik, Violetta Lis.

– Jest to kolejna rozpaczliwa próba wstrzymania pieniędzy należnych partii PiS – stwierdziła Violetta Lis.

Domaga się tego premier Donald Tusk. Minister Andrzej Domański znalazł się między młotem a kowadłem – między prawem a oczekiwaniami Donalda Tuska – wskazał poseł Krzysztof Szczucki z Prawa i Sprawiedliwości.

– Kiedy wróci do prokuratury praworządność, będzie odpowiadał karnie za niewypłacenie tych środków. Z drugiej strony, jeżeli je wypłaci, to zapewne jest przed nim odpowiedzialność polityczna – wskazał polityk.

Ministra Andrzeja Domańskiego bronią partyjni koledzy i koalicjanci.

– Pan minister Domański nie miał innego wyjścia, tylko poprosić o wykładnię, co naprawdę orzekła PKW – stwierdził poseł Marcin Bosacki z Platformy Obywatelskiej.

– W tej sytuacji, w której stanął pan minister Domański, on musi mieć absolutną pewność co do jasności uchwały podjętej przez Państwową Komisję Wyborczą – uważa poseł Magdalena Sroka z PSL.

– To, o co zapytał pan minister Domański, ma pełną podstawę prawną, żeby PKW ostatecznie wyraziła, co miała na myśli – mówił wicepremier, minister cyfryzacji z Lewicy, Krzysztof Gawkowski.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że urzędnicy resortu finansów mieli już nawet przygotować ministrowi Andrzejowi Domańskiemu stosowne dokumenty do przelewu – mówił w programie „Polski punkt widzenia” na antenie Telewizji Trwam poseł Andrzej Śliwka z PiS.

– Mam tę informację z Ministerstwa Finansów, gdzie urzędnicy de facto już przygotowali panu ministrowi Domańskiemu dokumenty do złożenia podpisu i przelania środków – poinformował polityk.

Wypłata subwencji dla Prawa i Sprawiedliwości jest kluczowa w kontekście rozpoczynającej się w przyszłym tygodniu kampanii prezydenckiej.

TV Trwam News

drukuj