Min. B. Kempa o wecie prezydenta dla pomocy Ukraińcom: Nie możemy utrzymywać osób, którym nie chce się pracować. Bezwzględnie będą musiały one wrócić do kraju swojego pochodzenia
Spójrzmy na konflikt w Syrii, gdzie państwo ościenne – takie jak np. Liban – poniosło niesamowite skutki wojny w Syrii. Nie możemy doprowadzić do tego, żeby nasz kraj, który jest nadal krajem przyfrontowym, który boryka się z bardzo dużymi trudnościami i takim, a nie innym traktowaniem z jednej strony przez Rosjan, z drugiej strony przez Niemców, mógł sobie na to pozwolić. Dzisiaj musimy skupić się na sytuacji Polaków w naszym kraju. (…) Nie możemy utrzymywać osób, którym się nie chce pracować. To jest nie do przyjęcia. Te osoby bezwzględnie będą musiały wrócić do kraju swojego pochodzenia – powiedziała Beata Kempa, minister w Kancelarii Prezydenta RP, w programie Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.
Prezydent Karol Nawrocki podpisuje kolejne ustawy, ale i wetuje. Jak mówi, dobre rozwiązania dla Polski spotykają się z jego otwartością. W poniedziałek Karol Nawrocki zawetował ustawę dotyczącą pomocy obywatelom Ukrainy, którzy są w Polsce, a nie pracują. Wszystko w myśl wyborczego hasła: „Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy!”.
Nie zgadzam się na preferencyjne traktowanie obywateli innych państw względem obywateli Rzeczypospolitej! pic.twitter.com/NXUj70zJqG
— Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) August 25, 2025
– Myślę, że to przywrócenie elementarnej sprawiedliwości i równowagi w tych wzajemnych relacjach. Przypomnijmy, że w momencie, kiedy wybuchła pełnoskalowa wojna, Polska tak naprawdę zdała modelowo – na poziomie światowym – egzamin z pomocy. Ta pomoc wtedy, kiedy inni stali i czekali, co będzie się działo, była nie tylko płynąca z serc ludzkich, ale również to była pomoc instytucjonalna, pomoc państwa. (…) Wtedy wszystko wydawaliśmy z naszego budżetu. Dzisiaj w kwestii, która dotyczy tej części obywateli Ukrainy, którzy nie pracują, nie mają wkładu w polskie PKB, tutaj wszelkie przywileje muszą zostać zlikwidowane. (…) Chodzi o przywileje z zakresu 800 plus dla osób, które nie pracują, ale również świadczenia zdrowotne – mówiła Beata Kempa.
Prawo zaproponowane 3,5 roku temu dzisiaj powinno zostać skorygowane. Jestem przekonany, że wszystkie większe środowiska polityczne deklarują jasno, iż 800+ powinno przynależeć tylko tym uchodźcom z Ukrainy, którzy pracują. (…) Ustawa, którą dostałem na biurko o pomocy… pic.twitter.com/ql7LnInFim
— Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) August 25, 2025
Decyzję prezydenta krytykuje minister rodziny, pracy i polityki społecznej, Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.
– Pani minister jest w rządzie i powinna wiedzieć, że trzeba dbać o interesy przede wszystkim Polski i Polaków. To nie jest tak, że ktoś będzie wyrzucony zupełnie na bruk i że to jest kwestia nie tylko humanitarna, ale też innych przepisów, które dotyczą zabezpieczenia. Teraz wszelkiego rodzaju przywileje są nie do przyjęcia, bo my tego po prostu już dalej nie udźwigniemy. Proszę zwrócić uwagę na fakt, że jesteśmy krajem przyfrontowym. (…) Spójrzmy na konflikt w Syrii, gdzie państwo ościenne – takie jak np. Liban – poniosło niesamowite skutki wojny w Syrii. Nie możemy doprowadzić do tego, żeby nasz kraj, który jest nadal krajem przyfrontowym, który boryka się z bardzo dużymi trudnościami i takim, a nie innym traktowaniem z jednej strony przez Rosjan, z drugiej strony przez Niemców, mógł sobie na to pozwolić. Dzisiaj musimy skupić się na sytuacji Polaków w naszym kraju. (…) Nie możemy utrzymywać osób, którym się nie chce pracować i to jest nie do przyjęcia. Te osoby bezwzględnie będą musiały wrócić do kraju swojego pochodzenia. Myślę, że w tej materii możemy mieć naprawdę wszyscy bardzo czyste sumienia – zaznaczyła minister w Kancelarii Prezydenta RP.
W programie Beata Kempa odniosła się także do inicjatywy legislacyjnej prezydenta RP zakazującej propagowania banderyzmu.
Prezydent Karol Nawrocki nie zgadza się na uprzywilejowane traktowanie obywateli innych państw. Dlatego podjął decyzję o zawetowaniu ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy w obecnym kształcie i przedstawi własne propozycje prawne. Dotrzymujemy słowa! #PoPierwszePolacy ❤️ pic.twitter.com/nC2bXmTgDz
— #Nawrocki2025 (@Nawrocki25) August 25, 2025
– To, co się stało na Wołyniu, to, co zrobili banderowcy, to jest coś, czego się nie da nawet opowiedzieć. Do dzisiaj jeszcze trwają badania i wciąż niedomknięta jest liczba ofiar. Obecnie szacuje się ją na 100 tysięcy, ale tak naprawdę są badacze, którzy mówią, że może to być od 150 do 200 tysięcy ofiar. To było naprawdę ludobójstwo. To były okrutne zbrodnie, szczególnie na dzieciach. (…) Dzisiaj próba przejścia obok tego bez żadnej refleksji nie byłaby sprawiedliwością dziejową. Niestety flagi Bandery są obecne na terenie Ukrainy. Sama jadąc z pomocą na początku wojny, naprawdę byłam zdumiona, kiedy wiele zasieków, wiele check pointów było niestety oflagowanych właśnie flagami banderowskimi. Uważam, że te flagi powinny być na równi z symbolami totalitaryzmów, takich jak faszyzm, jak komunizm i powinny być surowo karane. Nie ma takiej możliwości, żebyśmy tolerowali tutaj tego typu zachowania. Czas najwyższy, żeby naprawdę w wielkim zrozumieniu i spokoju, ale jednak budować nasze relacje na gruncie prawdy i na gruncie tego, co jest najważniejsze w naszej polskiej tradycji. Mam tu na myśli godny pochówek ofiar – podkreśliła gość programu „Polski punkt widzenia”.
radiomaryja.pl




