fot. PAP/Adam Warżawa

Min. A. Adamczyk: W tym roku na drogi lokalne 6 mld zł z Funduszu Dróg Samorządowych

W tym roku 6 mld zł trafi z Funduszu Dróg Samorządowych na rozwój dróg lokalnych w całej Polsce – poinformował w czwartek minister infrastruktury Andrzej Adamczyk. Jak dodał, to środki na niespotykaną dotąd skalę. Zaznaczył, iż jest to jeden z elementów likwidacji wykluczenia komunikacyjnego.

„Inwestujemy w rozwój, ale przede wszystkim inwestujemy w likwidację wykluczenia komunikacyjnego w różnoraki sposób” – powiedział Andrzej Adamczyk podczas czwartkowej konferencji prasowej w delegaturze Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego w Płocku.

Jak ocenił, „dzisiaj to, że miejscowości, obszary są połączone drogą samochodową nie świadczy jeszcze, że miejsca te są dostępne komunikacyjnie”.

„Często bywa tak, że zatory i niebezpieczeństwa na tych drogach odstraszają, a nie przyciągają inwestorów” – zauważył szef resortu.

Minister infrastruktury, dodał, że projekty przeciwdziałające wykluczeniu „to dobra komunikacja kolejowa i drogowa, to nie tylko drogi ekspresowe i autostrady, ale to również bezpieczne drogi samorządowe”.

„I tutaj przygotowaliśmy ofertę dla samorządów na niespotykaną do tej pory skalę. W tym roku 6 mld zł przeznaczymy na drogi samorządowe” – wyliczył Andrzej Adamczyk, wspominając o uruchomionym już Funduszu Dróg Samorządowych.

Zaznaczył przy tym, że jeżeli samorządy dołożą do tej kwoty ok. 5 mld zł to na drogi lokalne w Polsce w bieżącym roku trafi łącznie „kwota niebagatelna 11 mld zł”.

„W historii ostatnich kilkudziesięciu lat nie było takiego momentu, takiego zjawiska, nie pojawiały się takie decyzje rządzących, które miałyby na celu przede wszystkim uczynienie dróg, tych municypalnych, samorządowych, drogami bezpiecznymi” – powiedział szef resortu infrastruktury.

Andrzej Adamczyk wśród projektów przeciwdziałających wykluczeniu komunikacyjnemu wymienił także Fundusz rozwoju przewozów autobusowych i „likwidację białych plam w połączeniach autobusowych”. Zaapelował jednocześnie do samorządów o korzystanie z tego programu.

„Proszę o przekazanie apelu, który kierujemy przede wszystkim do radnych rad gmin, powiatów, samorządów województwa, aby przekonywali wójtów, burmistrzów do tego, by uruchamiać kolejne linie autobusowe, które będą dofinansowywane z funduszu autobusowego” – oświadczył Andrzej Adamczyk.

Dodał, że „linie, które według oceny organizatora będą liniami deficytowymi, będą mogły liczyć na uzupełnienie, sfinansowanie tego deficytu z funduszu autobusowego”.

Jak podkreślił minister infrastruktury, projekt ustawy o Funduszu rozwoju przewozów autobusowych został przygotowany „w iście błyskawicznym tempie” – ustawa weszła w życie w połowie lipca, co pozwoliło, by z początkiem sierpnia wojewodowie ogłosili pierwszy nabór wniosków; samorządowcy mieli 12 dni na ich przygotowanie. Andrzej Adamczyk zwrócił przy tym uwagę, że 1400 linii autobusowych, na które obecnie zostają podpisane umowy, w skali całego kraju „to dziesiątki, jak nie setki tysięcy ludzi, którzy do tej pory często nie mogli wyjechać ze swoich miejsc zamieszkania”.

Szef resortu infrastruktury zapewnił, iż będą kolejne nabory w tym programie.

„Liczymy na to, że w kolejnych naborach, we wrześniu, w październiku, w listopadzie, samorządy będą mogły przygotowywać oferty, wnioski” – zaznaczył.

Jak dodał, „połączenia autobusowe likwidowano skutecznie przez około 28 lat”.

Andrzej Adamczyk powiedział, że wśród podejmowanych działań związanych z infrastrukturą komunikacyjną „ważna jest też realizacja krajowego programu drogowego”, czyli inwestycji autostradowych i budowa dróg ekspresowych.

„Program autostradowy powoli dobiega końca. Do zrealizowania, do oddania w zasadzie, mamy około 380 km autostrad. Założenie jest takie, że w Polsce będzie 2 tys. km autostrad. Nie ma potrzeby budowania większej ilości autostrad, natomiast jest potrzeba budowy dróg ekspresowych i to jeszcze wielu tysięcy kilometrów, docelowo do 6 tys. km” – wyjaśnił minister.

Jak podkreślił, w tę sieć „dobrego funkcjonowania transportu w Polsce” wpisuje się m.in. droga ekspresowa S10, biegnąca ze Szczecina do Warszawy, licząca ok. 460 km.

„Niestety, źle się stało, że nasi poprzednicy zaniedbali ten projekt. Nie zostawili praktycznie żadnych rozwiązań, które mogłyby być przydatne przy przygotowaniu tej inwestycji” – oświadczył Andrzej Adamczyk.

Szef resortu zaznaczył jednocześnie, że prace prowadzone od dłuższego czasu nad tym projektem przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad przyniosły pierwsze efekty – wytyczenie korytarzy w czterech wariantach dla przebiegu S10, w tym przez woj. mazowieckie w pobliżu Płocka wraz z ringiem wokół Warszawy.

„Te rozwiązania dotyczące S10, ale generalnie wszystkich dróg ekspresowych, mają w sposób właściwy komunikować takie miasta, jak Toruń, Płock i wiele innych. Mają być swoistymi silnikami rozwoju regionów, obszarów wokół miast. Muszą być w pełni wykorzystane, jako główne korytarze komunikacyjne w transporcie samochodowym” – oświadczył Andrzej Adamczyk.

„Bardzo nam zależy na tym, żeby tak, jak wiele innych miast, również Płock był dobrze skomunikowanym miastem. I zapewniam, że do tego doprowadzimy. Mamy już praktycznie kalendarz, bo można bacząc na procedury, można przewidzieć realizację tego przedsięwzięcia. W tej perspektywie unijnej to jest niemożliwe, ale zaraz zaczyna się kolejna i chcielibyśmy, aby w następnej perspektywie już doszło do realizacji tego przedsięwzięcia inwestycyjnego” – powiedział minister infrastruktury.

PAP/RIRM

drukuj