fot. flickr.com

Media w Syrii: Izraelski helikopter wtargnął w przestrzeń powietrzną kraju

Syryjskie media odnotowały „kolejny przejaw agresji Izraela wobec Syrii”. Jak podała syryjska agencja rządowa SANA, izraelski śmigłowiec wtargnął w przestrzeń powietrzną kraju w muhafazie Al-Kunajtira w południowo-zachodniej Syrii.

Izraelski śmigłowiec dokonał ostrzału celów położonych w pobliżu północnych stoków Wzgórz Golan, nie powodując jednak większych strat – jak zaznaczono.

Izraelskie Ministerstwo Obrony nie potwierdziło tej informacji.

Do wtargnięcia izraelskiego śmigłowca w syryjską przestrzeń powietrzną doszło w niecałą dobę od ataku lotnictwa izraelskiego na kilka rejonów w północno-zachodniej części Syrii. Izraelskie pociski spadły w środę o świcie między innymi na Latakię, skąd wywodzi się popierany przez Rosję prezydent Baszar al-Asad. Znajduje się tam również rosyjska baza lotnicza.

Według źródeł w zachodnich służbach wywiadowczych Izrael nasilił w ostatnich miesiącach ataki na powiązane z Iranem cele w Syrii, głównie na militarne ośrodki badawcze i konwoje wojskowe przewożące rakiety z Libanu do Syrii. Atak rakietowy przeprowadzony w środę miał charakter odwetowy.

Wspierane przez Iran milicje, w tym libański Hezbollah, kontrolują znaczne obszary we wschodniej, południowej i północno zachodniej Syrii. Izrael wielokrotnie deklarował, że dąży do likwidacji obecności militarnej Teheranu w Syrii.

Czwartkowy rajd śmigłowca ma związek z aktywnością militarną tych formacji w pobliżu okupowanych przez Izrael Wzgórz Golan.

Izrael zajął znaczną ich część podczas wojny sześciodniowej w 1967 roku, a następnie w 1981 roku inkorporował je administracyjnie do swego terytorium. Decyzja ta nie została nigdy zaaprobowana przez wspólnotę międzynarodową. ONZ uważa Wzgórza Golan za okupowane terytorium Syrii.

Prezydent Donald Trump uznał przed dwoma laty Wzgórza Golan za integralną część Izraela. Wdzięczni Izraelczycy nazwali część łańcucha Wzgórzami Trumpa i ogłosili, że w 2021 r. przeprowadzą tam dużą akcję osiedleńczą.

PAP

drukuj