fot. wikipedia.org

Media: w referendum w Nowej Kaledonii 56,8 proc. za obecnym status quo

W niedzielnym referendum niepodległościowym w Nowej Kaledonii, terytorium zamorskim Francji na południowym Pacyfiku, 56,8 proc. głosujących opowiedziało się za zachowaniem dotychczasowego statusu – wynika z częściowych rezultatów, cytowanych przez lokalne media.

Frekwencja wynosiła 79,8 proc. – podała telewizja w Nowej Kaledonii. Jak sprecyzowano, są to rezultaty po przeliczeniu 95 proc. głosów.

Wynik referendum był spodziewany. Sondaże przedreferendalne głosiły, że od 63 do 75 proc. badanych nie chce oderwania się archipelagu od Francji.

Do głosowania uprawnionych było blisko 175 tys. obywateli, którzy odpowiadali na pytanie, czy chcą, „aby Nowa Kaledonia otrzymała pełną suwerenność i stała się niepodległa”.

W czasie kampanii często dochodziło do aktów przemocy dokonywanych przez dążącą do niepodległości ludność rdzenną Kanaków, która sprzeciwia się „władzy kolonialnej” francuskich osadników lojalnych wobec Paryża.

Gospodarka Nowej Kaledonii jest w znacznej mierze uzależniona od otrzymywanych z Paryża subsydiów w wysokości ok. 1,3 mld euro rocznie. Opiera się także na eksporcie niklu (25 proc. światowego eksportu tego surowca, wykorzystywanego m.in. do produkcji baterii) i na turystyce.

Nowa Kaledonia stała się kolonią francuską w roku 1853; od 1946 r. jest terytorium zamorskim Francji, a od 1998 r. jest też francuską „wspólnotą sui generis” o szerokiej autonomii.

Zgodnie z podpisanym w 1998 r. porozumieniem z Numei, zawartym między Kanakami a potomkami europejskich osadników, jeśli w niedzielnym głosowaniu mieszkańcy archipelagu nie zagłosują za oderwaniem się od Francji, to do roku 2022 przeprowadzone muszą być jeszcze dwa referenda niepodległościowe.

PAP/RIRM

drukuj