fot. PAP/Radek Pietruszka

M. Woś: Ustawy dot. reformy wymiaru sądownictwa są przedmiotem wściekłego ataku ze strony UE

Dzisiaj można powiedzieć, że ustawy, które i tak są kompromisowe i były swego rodzaju negocjowane z Komisją Europejską i Unią Europejską, są przedmiotem wściekłego ataku ze strony Unii Europejskiej – powiedział wiceszef resortu sprawiedliwości Michał Woś.

Michał Woś był m.in. pytany w Poranku „Siódma-Dziewiąta” o reformę wymiaru sprawiedliwości.

„Ministerstwo Sprawiedliwości, ale też cała Solidarna Polska, stoi na stanowisku, że mamy szuflady pełne ustaw właściwie przygotowane od 2017 roku” – powiedział.

W jego ocenie, te decyzje byłyby już wówczas podjęte, zdecydowano jednak, żeby prowadzić dialog w tym zakresie z Unią Europejską.

„Taka polityka nie przynosi efektów. My jesteśmy przygotowani na daleko idącą reformę wymiaru sprawiedliwości. Uważamy, że w końcu trzeba ją zrealizować i wykorzystać ten czas, który na to mamy, jak najszybciej zrealizować nie połowiczną, ale całościową reformę sądownictwa” – podkreślił.

W jego ocenie „bylibyśmy w innym miejscu, jeśli chodzi o reformę wymiaru sprawiedliwości, gdyby nie robić części rzeczy pod wpływem intensywnego dialogu z Komisją Europejską”.

„Dzisiaj można powiedzieć, że ustawy, które i tak są kompromisowe i były swego rodzaju negocjowane z Komisją Europejską i Unią Europejską, są przedmiotem wściekłego ataku ze strony Unii Europejskiej” – mówił wiceszef MS. „I to ataku bezprawnego, bo Unia Europejska nie ma żadnych kompetencji w zakresie organizacji wymiaru sprawiedliwości, nie ma ani jednego artykułu w traktacie o funkcjonowaniu Unii czy w traktacie o Unii, który dawałby te kompetencje” – podkreślił Michał Woś.

W jego ocenie, „to, o co się dzieje, to wynik politycznych działań, ale też takiej rozszerzającej interpretacji, rozszerzonego orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, zresztą od lat obserwowanego”.

„Z każdym kolejnym orzeczeniem Trybunał przypisuje Unii Europejskiej coraz to nowe kompetencje” – stwierdził.

Michał Woś w rozmowie odniósł się także do Izby Dyscyplinarnej Sąd Najwyższego.

„Atak na Izbę Dyscyplinarną i w postępowania dyscyplinarne jest tylko odpryskiem ataku w Krajową Radę Sądownictwa” – uznał.

„To jawny przejaw podwójnych standardów stosowanych przez Unię Europejską” – ocenił.

Michał Woś wyjaśnił, że w Hiszpanii model działania KRS jest zbliżony do polskiego, a w Niemczech KRS nie tworzą sędziowie, tak jak w Polsce, tylko politycy.

„W Niemczech system wyborów według Unii Europejskiej nie jest upolityczniony, a w Polsce jest” – wskazał.

„To, że ofiarą tego ataku ze strony Unii Europejskiej w stronę polskiego sądownictwa stała się Izba Dyscyplinarna to tylko drobny kroczek. Celem będzie Krajowa Rada Sądownictwa, serce sądownictwa powszechnego” – ocenił.

PAP

drukuj