fot. PAP/Radek Pietruszka

M. Morawiecki: Polska musi mieć środki na rozwój zapóźnionej infrastruktury

Polska, doganiając gospodarczo państwa zachodnie, musi mieć środki na rozwój zapóźnionej infrastruktury; służą temu fundusze spójności – powiedział na szczycie Grupy Przyjaciół Spójności premier Mateusz Morawiecki.

Premier na spotkaniu w Pradze mówił, że wszystkie połączenia komunikacyjne oraz transformacje energetyczna i klimatyczna, które są finansowane w ramach budżetu Unii Europejskiej, służą całej Europie.

„Uświadomienie tego naszym partnerom poprzez format Grupy Przyjaciół Spójności jest niezwykle ważne. Dla nas kluczowe jest pokazanie sprawiedliwej transformacji w skali Europy Środkowej, jaką my przechodzimy, ile my wkładamy do Unii Europejskiej” – mówił premier.

Podkreślił, że to z państw Europy Środkowej kraje zachodnie czerpią wysokie dywidendy.

„Z Polski łącznie wszystkie dywidendy, razem z odsetkami od kapitału, od kredytów bieżących, od depozytu to jest ok. 100 mld zł, czyli ponad 20 mld euro” – zaznaczył.

Ocenił, że jest to korzyść krajów zachodnich.

Mateusz Morawiecki podkreślił, że Polska, doganiając gospodarczo państwa zachodnie po „niezawinionej zapaści pokomunistycznej”, musi mieć środki na rozwój zapóźnionej infrastruktury. Jak zaznaczył, służą temu fundusze spójności.

„Musimy przekonać te najbogatsze kraje, które miały więcej szczęścia w historii – jak Holandia, Belgia, Dania, Niemcy czy Francja – do tego, że ten podział kosztów dochodów był sprawiedliwy” – powiedział.

Premier podkreślił, że do sprawiedliwego podziału kosztów konieczna jest likwidacja rabatów. Ocenił, że z tytułu rabatów budżet UE traci ok. 14-15 mld euro w tej perspektywie. Dodał, że dałoby to dużo więcej możliwości finansowania.

PAP

drukuj