
Autorstwa Anna Zvereva from Tallinn, Estonia - Belavia, EW-456PA, Boeing 737-8ZM, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=52212173
M. Dworczyk: Od północy ruch dla białoruskich samolotów będzie w Polsce zamknięty
Do tej pory tylko trzy kraje w Europie zablokowały ruch lotniczy dla białoruskich statków powietrznych – Litwa, Francja, Ukraina; dziś Rada Ministrów podjęła stosowne rozporządzenie i od północy również w Polsce ruch będzie zamknięty – poinformował w środę szef KPRM Michał Dworczyk.
Rzecznik rządu Piotr Müller poinformował dziś, że rząd przyjął zakaz wlotu w polską przestrzeń powietrzną samolotów przewoźników z Białorusi. Rozporządzenie w tej sprawie zostało już opublikowane.
Szef KPRM pytany w Polsat News, dlaczego mimo decyzji podjętych na szczycie UE, samolot białoruskich linii Belavia został wpuszczony do Polski, odparł, że zapadły decyzje polityczne, które obecnie są implementowane przez poszczególne kraje.
– Do tej pory tylko trzy kraje w Europie zablokowały ruch lotniczy dla białoruskich statków powietrznych – Litwa, Francja, Ukraina. Polska podjęła dzisiaj przez Radę Ministrów stosowne rozporządzenie i od północy również ruch będzie zamknięty – poinformował Michał Dworczyk.
– Pozostałe kraje, według mojej wiedzy, czekają na stosowne procedury, które muszą zostać przyjęte w Brukseli, natomiast my, mówię o tych czterech krajach, podjęliśmy decyzję samodzielnie w oparciu o przepisy związane z bezpieczeństwem – dodał Michał Dworczyk.
Podkreślił przy tym, że problemem nie jest przyjęcie rozporządzenia, lecz regulacje europejskie, które wchodzą w życie w określonym czasie.
Szef KPRM zaznaczył, że trudno jest przewidywać przyszłość w sprawie sytuacji na Białorusi, ponieważ w ostatnich miesiącach doszło do nakręcenia „spirali przemocy”, a sam reżim Łukaszenki staje się coraz bardziej nieprzewidywalny. Wśród działań reżimu wymieniał agresję wobec swoich obywateli, aresztowanie więźniów politycznych, represjach, działaniach na poziomie międzynarodowym.
– Nie ma takich przesłanek na razie, żeby z dużym optymizmem patrzeć w przyszłość, że sytuacja ulegnie poprawie – mówił Michał Dworczyk.
Pytany o trwające w różnych miejscach na świecie protesty, w których protestujący solidaryzują się z represjonowanymi Białorusinami, Michał Dworczyk ocenił, że mają one znacznie dla tych, którzy walczą na Białorusi o prawa człowieka, ale nie wpływają na sam reżim. Jednocześnie szef KPRM ocenił, że tego typu protesty mogą wpłynąć na opinię publiczną w Europie, co zwiększy nacisk na prezydenta Alaksandra Łukaszenkę.
Szefowie państw i rządów zdecydowali w poniedziałek o nałożeniu kolejnych sankcji na przedstawicieli reżimu białoruskiego, jak również sankcji gospodarczych na Białoruś. Zdecydowali również o wprowadzeniu zakazu przelotów przez przestrzeń powietrzną UE dla białoruskich linii lotniczych i uniemożliwieniu im dostępu do portów lotniczych UE oraz zaapelowali do przewoźników lotniczych mających siedzibę w UE o unikanie przelotów nad Białorusią.
Unijni liderzy potępili też zmuszenie przez Białoruś do lądowania samolotu Ryanair w Mińsku oraz zatrzymanie przez białoruskie władze dziennikarza, Ramana Pratasiewicza.
Decyzje szczytu UE to konsekwencje niedzielnego przymusowego lądowania samolotu Ryanair w Mińsku, który leciał z Aten do Wilna. Pretekstem było rzekome zagrożenie bombowe, które według niezależnych białoruskich mediów było prowokacją służb specjalnych. Władze Białorusi potwierdziły, że wysłały myśliwiec białoruskich sił zbrojnych MiG-29 w kierunku pasażerskiej maszyny.
W samolocie linii Ryanair zatrzymany został opozycyjny dziennikarz, bloger i aktywista, Raman Pratasiewicz, a także jego partnerka Sofia Sapiega, obywatelka Rosji. Władze Białorusi ścigały Pratasiewicza listem gończym.
Działania Białorusi potępiło wiele państw, w tym Polska, zarzucając władzom w Mińsku złamanie prawa międzynarodowego, piractwo, terroryzm państwowy i porwanie samolotu, a także domagając się wyjaśnienia okoliczności tego zdarzenia i zdecydowanej reakcji społeczności międzynarodowej.
PAP


