Lubuskie: ponad 6,2 tys. litrów alkoholu w kradzionej naczepie
Funkcjonariusze Straży Granicznej w Świecku (Lubuskie) zabezpieczyli prawie 6,2 tys. litrów wyrobów alkoholowych bez polskiej akcyzy; naczepa pojazdu była kradziona, a kontrabandę wiózł 44-letni Białorusin – poinformował rzecznik Nadodrzańskiego Oddziału SG, kpt. SG Paweł Biskupik.
Jak przekazał rzecznik Nadodrzańskiego Oddziału SG, funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Słubicach w ramach przywróconej tymczasowej kontroli granicznej zatrzymali jadącego z Niemiec ciężarowego Mana z naczepą, którym kierował 44-letni Białorusin. Naczepa została skradziona na terytorium Niemiec, a założona na niej tablica rejestracyjna okazała się podrobiona na wzór oryginalnej.
Jak dodał, w trakcie dalszej kontroli funkcjonariusze ujawnili w przestrzeni ładunkowej palety z kartonami; zgodnie z oznaczeniami na opakowaniach, w środku znajdowały się butelki alkoholu różnych marek i gatunków. Kierowca twierdził, że nie miał wiedzy o przewożonym ładunku, a jego zadaniem było jedynie przetransportowanie naczepy przez granicę. Za wykonanie usługi miał otrzymać wynagrodzenie w wysokości 50 euro.
Wartość alkoholu oszacowano na 900 tys. zł, a straty Skarbu Państwa z tytułu niezapłaconego podatku akcyzowego na około 200 tys. zł. Kierowca usłyszał kilka zarzutów, w tym paserstwa celnego, za co grozi mu kara grzywny, pozbawienia wolności do trzech lat lub obie te kary łącznie.
Paweł Biskupik poinformował, że 44-latek odpowie również za pomoc w zbyciu rzeczy (naczepy) pochodzącej z przestępstwa, co zagrożone jest karą do pięciu lat więzienia, a także za użycie, jako autentycznej, podrobionej tablicy rejestracyjnej, za co również grozi do pięciu lat pozbawienia wolności.
Do udaremnienia przemytu doszło 18 marca w granicznym Świecku.
PAP



