fot. flickr.com

Lewicowy prowokator tłumaczy się z akcji „Strefy wolne od LGBT”

Bartosz Staszewski, lewicowy aktywista, który zasłynął z akcji „Strefy wolne od LGBT”, przyznał, że jego działania były projektem artystycznym. Odpowiedź pojawiła się po tym, jak gmina Zakrzówek złożyła do sądu pozew o ochronę dóbr osobistych przeciwko aktywiście.

Gmina Zakrzówek złożyła do Sądu Okręgowego w Lublinie pozew po tym, jak Bartosz Staszewski umieścił fałszywą tablicę z napisem „Strefa wolna od LGBT” przy wjeździe do gminy. W odpowiedzi na pozew, Bartosz Staszewski zaznaczył, że jego działanie to w istocie projekt artystyczny.

– Pozwem przecięliśmy węzeł i zatrzymaliśmy fale nienawiści wobec polskich samorządów, wobec Polaków i polskich rodzin. Pozwany nie spodziewał się takiego rozwoju sytuacji, więc po prostu chwycił się takiej formy obrony. Natomiast jeśli jest to sztuka, to kto jest mecenasem tej sztuki dla tego człowieka? – pytał Józef Potocki, wójt gminy Zakrzówek.

Jak podkreślił Józef Potocki, działania aktywisty zaszkodziły nie tylko gminie, ale też całej Polsce, ponieważ Staszewski zdjęcia tablic wstawiał do internetu. W konsekwencji Europa zarzuca teraz Polsce naruszenie praworządności.

– Polska jest krajem prawa i państwem praworządnym. Nie ma tu żadnych obaw czy uwag. Działania tego człowieka, nazwane dzisiaj artystycznymi, w istocie szkodzą interesowi Polski na arenie międzynarodowej – podsumował wójt gminy Zakrzówek.

Wójt zaakcentował również, że pozew przeciwko aktywiście to kolejny krok w walce o prawdę.

 

TV Trwam News

drukuj