fot. PAP/EPA

Kujawsko-Pomorskie: Policjanci przejęli 41 kg marihuany i zlikwidowali plantację konopi

Policjanci z Bydgoszczy przejęli 41 kg marihuany i zlikwidowali plantację konopi indyjskich, które należały do dwóch mężczyzn w wieku 30 i 31 lat. Obaj zostali aresztowani na trzy miesiące – poinformował kom. Przemysław Słomski z kujawsko-pomorskiej policji.

„Funkcjonariusze z Wydziału do walki z Przestępczością Narkotykową i Pseudokibiców Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy od dłuższego czasu pracowali nad sprawą dwóch bydgoszczan, których podejrzewali o udział w procederze narkotykowym. Żmudna i wnikliwa praca policjantów pozwoliła im na wytropienie miejsca, w którym mogli przechowywać narkotyki. Trop doprowadził do jednego z domów w gminie Łabiszyn – powiedział kom. Przemysław Słomski.

Policjanci na miejscu zauważyli osoby wyglądające przez okno, po czym „dynamicznie” wkroczyli do środka. Zastali dwóch typowanych mężczyzn, których szybko obezwładnieni. W domu była mocno wyczuwalna woń marihuany.

W trakcie przeszukania funkcjonariusze natrafili na namioty, skrzynki i worki wypełnione marihuaną. Część roślin poddawana była suszeniu. Do tego przygotowana była specjalna wentylacja, system oświetleniowy, grzejniki i suszarki. Znaleźli też młynek i wagę elektroniczną. Łącznie w domu znajdowało się ponad 41 kg marihuany. Mężczyźni zostali zatrzymali, a narkotyki i sprzęt zabezpieczono.

„To jednak nie był koniec. Policjanci, w sąsiedniej miejscowości, namierzyli też plantację konopi indyjskich, którą >>opiekowali<< się zatrzymani mężczyźni. Łącznie zabezpieczyli 27 krzewów konopi indyjskich uprawianych w donicach na podmokłym terenie. Rośliny znajdowały się już w dużej fazie wzrostu – ponad 1,5 m” – dodał kom. Przemysław Słomski.

Dalej sprawą zajęli się policjanci ze Żnina. Funkcjonariusze na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego przedstawili zatrzymanym zarzuty dotyczące uprawy zakazanych konopi indyjskich oraz posiadania znacznych ilości narkotyków. Później podejrzani zostali doprowadzeni do prokuratury, gdzie prokurator, po ich przesłuchaniu, wystąpił do sądu o zastosowanie aresztu tymczasowego. Sąd przychylił się do wniosku, aresztował 30- i 31-latka na trzy miesiące. Podejrzanym grożą kary do 10 lat pozbawienia wolności.

PAP

drukuj