fot. wikipedia

Kraje członkowskie WHO mogą pójść śladem USA i wystąpić z organizacji

Kraje członkowskie Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) mogą pójść śladem USA i wystąpić z organizacji. Jest to bez wątpienia decyzja politycznaocenia prof. Rafał Juchnowski z Uniwersytetu Wrocławskiego.

Wczoraj Donald Trump oświadczył, że USA zrywają relacje ze Światową Organizacją Zdrowia z powodu spóźnionej reakcji na pandemię koronawirusa.

Przywódca USA oskarżył też Chiny m.in. o kontrolowanie WHO oraz wywieranie na nią presji i nieprzesyłanie obowiązkowych raportów.

Zapowiedział, że środki z budżetu USA, które miały trafić do organizacji, zostaną przekazane innym podmiotom zajmującym się zdrowiem publicznym.

W ocenie prof. Rafała Juchnowskiego, decyzja prezydenta Trumpa mocno obniży rangę WHO.

– Myślę, że w ślad za Stanami Zjednoczonymi mogą pójść inne kraje, szczególnie te silniejsze, które nie będą się zgadzały w jakikolwiek sposób z decyzjami i rekomendacjami Światowej Organizacji Zdrowia. Ta decyzja była jednak pochopna. Rozumiem, że można mieć zastrzeżenia co do funkcjonowania Światowej Organizacji Zdrowia, ale myślę, że należy się włączyć w proces jej zmiany, nie do końca z niej występując, pozostawiając pole do działań innym graczom politycznym. Jest to bez wątpienia decyzja polityczna – zwrócił uwagę ekspert.

Składka USA do WHO była największa ze wszystkich krajów świata. W ub.r. amerykański rząd przekazał organizacji ok. 400 mln dol., czyli ok. 15 proc. budżetu tej organizacji.

Przekazana ONZ notyfikacja o wycofaniu się Stanów Zjednoczonych z WHO wejdzie w życie 6 lipca przyszłego roku.

RIRM

drukuj