fot. pixabay.com

Kraje bałtyckie odłączyły swoje sieci elektroenergetyczne od Federacji Rosyjskiej i Białorusi

Kraje bałtyckie uniezależniają się energetycznie. Litwa, Łotwa i Estonia odłączyły swoje sieci od Rosji i Białorusi.

W sobotę nastąpił symboliczny koniec. Przepływ energii między Rosją i Estonią został wstrzymany o godz. 08:09. Wcześniej zrobiły to Łotwa i Litwa.

– Jutro zsynchronizujemy się z pasmem częstotliwości kontynentalnej Europy – mówił Kristen Michal, premier Estonii.

Kontrolę nad siecią w krajach bałtyckich przejęli państwowi operatorzy.

– Z punktu widzenia systemu nie ma ryzyka przerw w dostawie prądu. Sprawdziliśmy to ponownie, mamy wystarczająco dużo mocy, mamy rezerwy mocy – oznajmił Kaspars Melnist, minister energetyki Łotwy.

Tymczasowo kraje bałtyckie pracują w trybie tzw. izolowanej wyspy. Do tej pory żaden z nich nie odnotował problemów z własnym systemem. Do ich dyspozycji są połączenia stałoprądowe, m.in. z Polską i Finlandią.

– Żaden kraj europejski nie powinien być zależny od Rosji w żadnej kwestii. Bezpieczeństwo jest więc na pierwszym miejscu – powiedział europejski komisarz ds. energii, Dan Jorgensen.

Synchronizacja z siecią europejską ma nastąpić przez polskie połączenie LitPol Link. Towarzyszyć będzie temu specjalna uroczystość. Na Litwę udaje się jutro prezydent Andrzej Duda.

TV Trwam News

drukuj