Kpina z uczuć religijnych
Środowiska prawicowe w Stalowej Woli w najbliższych dniach złożą do prokuratury zawiadomienie w związku z tym, że zostały obrażone ich uczucia religijne. To reakcja na wykradzenie i przywłaszczenie przez prywatną osobę krzyża, który stał na osiedlu Młodynie. Wielu mieszkańców Stalowej Woli czuje się dotkniętych całą sytuacją.
Od ostatniej soboty, kiedy to okazało się, że w nocy krzyż został wykopany i przywłaszczony przez Czesława Krzysztofa Obarę, mieszkańcy miasta w milczeniu przychodzą na Kokoszą Górkę w Stalowej Woli. W miejscu, gdzie stał znak naszej wiary, składają kwiaty i palą znicze. – To bluźnierstwo, profanacja, kpina z naszych uczuć religijnych, z tego, co dla nas jest święte i drogie – wyznają, nie kryjąc emocji.
Senator RP ze Stalowej Woli Janina Sagatowska w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” podkreśla, że cała sytuacja z krzyżem jest wynikiem działań władzy. – Wiemy, że od kilku miesięcy toczy się ogromna walka z krzyżem, a kiedy eskaluje się pewne działania, to znajdzie się jakaś osoba, która porwie się na czyny niedozwolone. I tak się stało. W Polsce katolickiej porwano się na krzyż, a przecież władza powinna mieć rozeznanie, jakie reakcje może wywołać jej działanie. Czy dziś weźmie na siebie odpowiedzialność za to, co się stało? – pyta Janina Sagatowska. Senator RP podkreśla, że dziś w Polsce w wielu aspektach nie uwzględnia się woli Narodu, a jak mówił Sługa Boży ks. kard. Stefan Wyszyński, ona jest święta. – Mam nadzieję, że prokuratura i policja rzetelnie zajmą się tą sprawą i spowodują, że krzyż, nasza zawłaszczona świętość, zostanie zwrócony, a ten, który porwał się na symbol chrześcijaństwa, naprawi szkody i poniesie sankcje – mówi Sagatowska.
Lucjusz Nadbereżny, radny Stalowej Woli (PiS), informuje, że środowiska prawicowe w mieście przygotowują zawiadomienie o obrazie uczuć religijnych, które w najbliższych dniach zostanie złożone do prokuratury. – Profanacja, która miała miejsce w naszym mieście, nie dotyczy jednostki, ale dużej społeczności. Wielu ludzi czuje się dotkniętych tym, co zrobił Obara. Boli nas to, że człowiek, który publicznie wyrzekł się wiary, zabrał nam krzyż i dziś się z nas naśmiewa. Nie będziemy stać bezczynnie – zaznacza radny Stalowej Woli. Każdy, kto będzie chciał złożyć zawiadomienie do prokuratury o tym, że jego uczucia religijne zostały urażone, w biurze senator Janiny Sagatowskiej przy ul. Wolności 2a w Stalowej Woli będzie mógł pobrać odpowiedni wzór, który po wypełnieniu można złożyć w prokuraturze.
Małgorzata Pabis
