fot. https://pixabay.com/

Korea Płd.: prezydent Jun ocenił rezygnację z dążeń do zjednoczenia Korei jako niekonstytucyjną

Prezydent Korei Południowej, Jun Suk Jeol, potępił we wtorek polityków, którzy zrezygnowali z dążeń do zjednoczenia i zaczęli popierać ideę dwóch państw koreańskich funkcjonujących oddzielnie. Według Juna takie poglądy są niekonstytucyjne.

„Nie mogę zrozumieć, jak ci, którzy poświęcili całe swoje życie ruchowi zjednoczeniowemu i powiedzieli, że zjednoczenie jest ich życiowym celem, nagle zmienili swoje stanowisko, gdy Korea Północna zaproponowała teorię dwóch państw” – powiedział Jun podczas posiedzenia Rady Ministrów.

„To niekonstytucyjny sposób myślenia” – dodał.

Agencja Yonhap zaznacza, że swoje słowa Jun „w oczywisty sposób” kierował pod adresem Im Jong Seka, szefa kancelarii głowy państwa za prezydentury Mun Dze Ina, który zasugerował rezygnację ze zjednoczenia.

W ocenie obserwatorów nagły zwrot Ima i innych polityków od dążenia do utworzenia jednego państwa koreańskiego jest odczytywany jako przyjęcie myślenia promowanego przez północnokoreańskiego dyktatora, Kim Dzong Una, który mówi o „wrogich sobie państwach”.

W styczniu Kim powiedział w fasadowym parlamencie północnokoreańskim, że relacje pomiędzy obiema Koreami „nie są już stosunkami pokrewieństwa czy jednorodności, ale dwóch wrogich krajów i dwóch walczących stron w stanie wojny”.

Prezydent Jun twierdzi, że koncepcja dwóch pokojowo nastawionych państw koreańskich jest nierealistyczna, biorąc pod uwagę wrogą postawę Korei Północnej i jej ciągłe groźby nuklearne wobec Południa.

„Ale porzucenie celu zjednoczenia tylko zwiększyłoby napięcia i konfrontację między dwiema Koreami, prowadząc do większych obaw o bezpieczeństwo na Półwyspie Koreańskim” – ocenił.

Jun powtórzył zaangażowanie rządu w osiągnięcie zjednoczenia w oparciu o „liberalną demokrację”, podkreślając potrzebę „prawdziwego pokoju zbudowanego na sile i zasadach, a nie pustych słowach i retoryce”.

W opinii ekspertów stosunki na linii Pjongjang-Seul są najgorsze od dziesięcioleci. Od jesieni 2023 roku, kiedy Pjongjang wystrzelił wojskowego satelitę szpiegowskiego, doszło do wzrostu napięć. Seul ogłosił zawieszenie części porozumienia wojskowego z 19 września 2018 r., które miało załagodzić napięcia. Korea Płn. w ramach retorsji ogłosiła pełne unieważnienie paktu. Na zawieszenie wszystkich założeń porozumienia Korea Płd. zdecydowała się w czerwcu w wyniku serii prowokacji ze strony Pjongjangu.

PAP

drukuj