fot. flickr.com

Komunikatory i internet alternatywą rodzinnych spotkań podczas Świąt Wielkiej Nocy

Z powodu panującej pandemii koronawirusa, rząd apeluje, abyśmy pozostali na święta w domach. Jednak to nie oznacza, że nie możemy wziąć udziału w Triduum Paschalnym czy spotkać się z bliskimi. W tym pomogą nam wszelkiego rodzaju komunikatory i internet.

Mimo, że w tym roku większość z nas spędza święta Wielkiej Nocy w domu, to z wielu kościołów nie zniknęły dekoracje symbolizujące Ciemnicę czy Grób Pański. O to w swojej parafii zadbała pani Elżbieta Rabkiewicz – florystka.

– To, co jest widoczne w grobie ma swoją konkretną symbolikę i konkretne zadanie w trakcie, kiedy przeżywamy święta zmartwychwstania – mówi Elżbieta Rabkiewicz.

W przeżywaniu świąt również pomagały śpiewy, które dziś w wyniku epidemii ucichły w kościelnych murach.

– Córki bardzo dużo śpiewały, myśmy grali na instrumentach. Będzie brak tego spotkania wspólnoty Kościoła, ale naprawdę musimy wierzyć, że Kościół teraz duchowo będzie się łączył, że ta modlitwa będzie – wskazuje Agnieszka Respondek.

Modlitwa jest dzisiaj potrzebna nam wszystkim. Skoro większość z nas nie może być w kościele, zadbajmy o to, by modlitwa towarzyszyła nam w domu – mówi o. dr Jan Konior SJ.

– To jest czas zaproszenia dla mnie i mojej rodziny, abyśmy stanowili jedność – zaznacza teolog.

W tym pomogą nam komunikatory, media społecznościowe, za pomocą których możemy oglądać i wspólnie przeżywać liturgie Triduum Paschalnego – mówi ks. Tomasz Ryczek z diecezji rzeszowskiej.

– Liczne portale społecznościowe. Z wielu kościołów, nawet tych naszych parafialnych, prowadzone są transmisje online, co jest bardzo dobre dlatego, że nie tracimy tożsamości z naszą parafią, z naszymi księżmi – podkreśla duszpasterz młodzieży diecezji rzeszowskiej.

Dzięki tym rozwiązaniom, dla rodziny pana Andrzeja, Niedziela Wielkanocna będzie taka jak wszystkie poprzednie.

– Będzie wyglądać tak jak w zeszłym roku. Może nie będzie spotkań w szerszym kręgu rodzinnym, tylko nasza rodzina – mówi  Andrzej Janiak.

Z kolei pan Czesław Szumski z Gdańska i jego żona będą świętowali Wielkanoc z wnukami, którzy na co dzień mieszkają poza granicami Polski. Wystarczy im telefon.

– Wnuki i wnuczki nawet za granicą są i też będą, bo kontaktują się co drugi dzień, a nawet i co dzień za granicą. Dzwonią, dzień dobry nam mówią – zaznacza.

Zatem mimo dzielącej nas odległości, Święta Wielkanocne mogą być spędzone w rodzinnym gronie.

– Dzięki temu, że mamy różne media, którymi dysponujemy: różnego rodzaju komunikatory: Skyp, WatsUp, telefony możemy często rozmawiać. To nam częściowo rekompensuje brak tego bezpośredniego kontaktu – mówi Jan Janik z Wrocławia.

Biskupi z całego kraju proszą, aby panująca epidemia nie odebrała nam radości ze świętowania. Jak podkreślają, warto jest docenić ten czas wspólnej modlitwy w domu.

TV Trwam News

drukuj