Komisja śledcza ds. Pegasusa. Mikołaj Pawlak odmówił złożenia ślubowania i opuścił posiedzenie
Mikołaj Pawlak odmówił dziś złożenia ślubowania przed sejmową komisją śledczą ds. Pegasusa i opuścił posiedzenie, powołując się na postanowienie zabezpieczające Trybunału Konstytucyjnego. Urzędnik miał zostać przesłuchany w sprawie finansowania zakupu systemu Pegasus z Funduszu Sprawiedliwości. Komisja przegłosowała skierowanie wniosku do sądu o ukaranie świadka i zakończyła posiedzenie.
Mikołaj Pawlak w ramach swobodnej wypowiedzi zaznaczył, że nie traktuje dzisiejszego spotkania jako posiedzenia komisji i ocenił, że jest to wydarzenie publicystyczne.
Na konferencji po opuszczeniu sali Mikołaj Pawlak powiedział, że jest gotów na złożenie zeznań, ale czeka na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego.
– Zostało mi uniemożliwione, żeby uzasadnić, dlaczego dzisiejsze spotkanie nie jest przesłuchaniem od strony formalnej, ponieważ Trybunał Konstytucyjny to postanowienie wstrzymał i opublikowała je komisja. Gdyby komisja o tym nie powiedziała, bo Trybunał Konstytucyjny tego postanowienia nie opublikował, gdyby tego nie przedstawiła, nie zaprezentowała w czwartek, to dzisiaj trwałoby moje przesłuchanie. Do czasu zamknięcia tej sprawy ja jako świadek nie mogę dać komisji mojej wiedzy, bo byłoby to niemożliwe do wykorzystania. Chcę, żeby moje zeznania były ważne – powiedział Mikołaj Pawlak.
W ubiegłym tygodniu Trybunał Konstytucyjny zobowiązał komisję ds. Pegasusa do powstrzymania się od prac do czasu rozpatrzenia wniosku grupy posłów PiS o zbadanie, czy uchwała o powołaniu komisji jest zgodna z konstytucją.
Komisja zapowiedziała jednak kontynuowanie prac. Z kolei prezes PiS, Jarosław Kaczyński, powiedział, że po postanowieniu Trybunału Konstytucyjnego politycy PiS nie mają prawa stawiać się przed komisją ds. Pegasusa.
RIRM



