PAP/Tomasz Gzell

Komisja śledcza ds. Amber Gold przesłuchuje funkcjonariuszy ABW

Sejmowa komisja śledcza badająca aferę Amber Gold kontynuuje dziś przesłuchanie funkcjonariuszy służb specjalnych. Po części otwartej dla mediów zaplanowano przesłuchania tajne.

Jako pierwszy zeznania złożył pracownik Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego z oddziału stołecznego. Ze sprawą Amber Gold po raz pierwszy zetknął się w 2010 roku. Informację przekazał mu w czerwcu ówczesny dyrektor departamentu w Ministerstwie Gospodarki – Jarosław Mąka, który podkreślał, że otrzymał faks z Kolonii, w którym opisano problemy związane z Amber Gold w kontekście prowadzenia domu składowego.

Świadek wskazał, iż sprawdzono wtedy Marcina P. i Katarzynę P., ale dalszych działań nie podjęto, ponieważ nie było ku temu przesłanek.

– Odnoszę wrażenie, że był parasol ochronny nad działalności Amber Gold do momentu, kiedy syn Donalda Tuska nie przestał tam pracować. Wtedy dopiero zaczęły się dziać poważne działania operacyjne, założono porządne podsłuchy. Drugi świadek, to funkcjonariusz centrali ABW w Warszawie. Wątek lotniczy został odebrany działaniom ABW w Gdańsku, a zajęła się tym centrala w Warszawie. To też będzie ciekawa rozmowa i ciekawe przesłuchanie – wskazała poseł Iwona Arendt, która zasiada w komisji śledczej.

Pomimo wcześniejszych zapowiedzi, pierwszy świadek nie został przesłuchany podczas posiedzenia tajnego.

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj