Komercyjna Wielkanoc po niemiecku
Wielkanoc, czyli Zmartwychwstanie Pańskie należy do najważniejszych świąt w całym chrześcijańskim świecie. Także Niemcy obchodzą to święto, ale z roku na rok nastrój modlitewnego skupienia i zadumy jest zastąpiony szałem zakupów, zabaw i raczej hucznych imprez.
Szczególnie my Polacy bardzo uroczyście obchodzimy święta Wielkiej Nocy, a w naszych polskich domach w tych dniach panuje zawsze nastrój świąteczny podniosły i uroczysty. Także na obczyźnie obchodząc Wielkanoc po polsku zachowujemy część naszej polskiej kultury i obyczajowości, z której jesteśmy dumni także poza granicami kraju. Niemcy oczywiście również obchodzą Święta Wielkanocne, ale społeczeństwo* (szczególnie na północy) nie przeżywa świąt tak uroczyście jak w Polsce, na każdym kroku widać coraz więcej komercji, a coraz mniej modlitwy i skupienia. Największy ruch panuje w biurach podróży, bowiem dla większości Niemców Wielkanoc to szansa nie na duchowe przeżycia, lecz raczej na krótki urlop nawet do ciepłych krajów.
Handel niemiecki przyznaje – okres Świąt Wielkiej Nocy to drugi po Bożym Narodzeniu dzień zysku – to właśnie do sklepów przenoszą się dzisiaj niemieckie święta. Nawet niemieckie gazety nazywają sprawy po imieniu i stwierdzają, że już od kilku lat Wielkanoc przeobraża się w coś w rodzaju mniejszego Bożego Narodzenia. Szczególnie w północnych Niemczech handel notuje 30 procentowy wzrost zysków w stosunku do dnia normalnego. Trochę inaczej sprawa wygląda w katolickim południu, ale i tutaj jest coraz gorzej. Nawet w Bawarii komercja zaczyna dominować nad duchowością, nad Świętami i nad obyczajami.
Co niemieckie dzieci wiedza o Świętach Wielkiej Nocy? Niestety niewiele a nawet z roku na rok coraz mniej. Zresztą nie mają się, od kogo dowiedzieć, bowiem także ich rodzice niewiele mają w tym temacie do powiedzenia. Szczególnie Niemcy Północne a w tym takie aglomeracje jak Hamburg, Berlin, Hanower i większość miast na terenie byłego NRD zdecydowanie odwróciły się od wiary. Najnowsze badania przeprowadzone w Hamburgu dowiodły tego twierdzenia.
Zadano dzieciom w wieku od 6 do 10 lat pytanie z czym kojarzą się im Święta Wielkanocne ? – odpowiadały, że po pierwsze z prezentami, po drugie z wizytą babci lub innych członków rodziny, a jedynie znikomy procent niemieckich dzieci kojarzył te święta Jezusem. Zapytajmy polskie 8 letnie dziecko (nie ukrywam, że jest to mój wnuk Mikołaj) z czym jemu się kojarzą Święta Wielkiej nocy. Różnica jest słyszalna – na szczęście nasze polskie dzieci jeszcze nie zostały do końca zmanipulowane zaglądają wszędzie komercją. I oby tak zostało jak najdłużej.
Gospodynie niemieckie śpią przed świętami dużo spokojniej od polskich, bowiem wszystko – po prostu kupują w sklepach. Robienie świątecznych wypieków to już przeszłość. Niemcy znają zwyczaj malowania jajek, ale nie znam żadnej rodziny, która sama robiłaby pisanki. Jeden z tutejszych zwyczajów polega na wieszaniu kolorowych jajek na gałęziach drzew przed domami, na zerwanych gałązkach wiśni lub innych krzewów. Rozpowszechniony w północnych landach jest zwyczaj chowania przez rodziców przed Wielkanocą kolorowych jajek, które następnie dzieci muszą odnaleźć. W niektórych niemieckich domach znają również zwyczaj stukania się ugotowanymi jajami, gdzie przegrywa ten, którego jajko zostanie pierwsze potłuczone. Istotnym momentem niemieckich świąt jest palenie świątecznego ogniska, które powinno zostać podpalone ogniem pochodzącym ze świecy w kościele, a następnie każdy powinien przenieść święty ogień do swoich domów. Pozostała tylko teoria, bowiem w praktyce wszyscy Niemcy z całymi rodzinami rozpalają wielkie ogniska (Osterfeuer), które nie mają nic wspólnego z pierwotnym znaczeniem symbolu świętego ognia.
Co jedzą niemieckie rodziny na święta?
Teoretycznie Niemcy także mają tradycyjne potrawy wielkanocne, ale już dawno zastąpiono je codziennym jedzeniem i to najczęściej w restauracji. Już tylko starsi ludzie pamiętają, że podczas Wielkiej Nocy powszechnie jedzony był w Niemczech „Osterlamm”, *(wbrew nazwie)* nie potrawa mięsna, tylko keks w kształcie barana, którego symboliczne znaczenie ofiary Chrystusa jest podobne do naszego polskiego baranka z cukru. Na stołach niemieckich w święta pojawiają się, co prawda pieczone gęsi i kaczki, ale najczęściej całe rodziny na obiad udają się do restauracji.
Przy okazji świąt Wielkiej Nocy pragnę całej Redakcji, oraz wszystkim słuchaczom Radia Maryja oraz wszystkim moim rodakom złożyć jak najserdeczniejsze życzenia zdrowych, spokojnych i błogosławionych świąt.
Waldemar Maszewski
