fot. PAP/EPA

Komentarze po zabiciu przez Izrael przywódcy Hamasu

Nie milkną echa po zabiciu przez Izrael przywódcy Hamasu, Jahja Sinwara, odpowiedzialnego za zorganizowanie ataku na Izrael 7 października 2023 roku. Zamachu, który był punktem zapalnym toczącej się dziś wojny w Strefie Gazy.

Pod koniec lipca armia izraelska ogłosiła śmierć przywódcy Hamasu, Ismaila Hanijego. W czwartek przekazała informacje dotyczące zabicia jego następcy Jahja Sinwara.

 – Jahja Sinwar nie żyje. Został zabity w Rafah przez dzielnych żołnierzy Sił Obronnych Izraela – poinformował premier Izraela, Benjamin Netanyahu.

Jahja Sinwar – jak oświadczył premier Izraela – jest odpowiedzialny za zorganizowanie ataku terrorystycznego 7 października 2023 roku na Izrael, w którym zginęło ponad 1200 osób, a do niewoli wzięto ponad 240 zakładników. Śmierć Sinwara – jak podkreślił Benjamin Netanjahu – to co prawda jeszcze nie koniec wojny w Gazie, ale z pewnością początek końca.

– Ta wojna może się zakończyć jutro, jeśli Hamas złoży broń i zwróci naszych zakładników. Hamas przetrzymuje w Gazie jeszcze 101 zakładników, którzy są obywatelami 23 krajów. Jesteśmy zobowiązani do tego, by zrobić wszystko, co w naszej mocy, by wszyscy oni wrócili do swoich domów – podkreślił premier Izraela. 

Hamas grzmi, że śmierć jego liderów nie zniczy go.

„Wygląda na to, że Izrael wierzy, iż zabicie naszych przywódców oznacza koniec ruchu i walki narodu palestyńskiego, lecz Hamas jest ruchem kierowanym przez ludzi szukających wolności i godności, a tego nie da się zniszczyć”- oświadczył Hamas.

Wiadomość o śmierci lidera Hamasu jest szeroko komentowana na arenie międzynarodowej.

– Sinwar był pomysłodawcą zamachu terrorystycznego z 7 października, zamachu naznaczonego zabójstwami, masakrami, gwałtami i porwaniami. Zatem jego śmierć z pewnością znacząco osłabia Hamas – zaznaczyła Ursula von der Leyen, szefowa Komisji Europejskiej.

– Dzień śmierci Sinwara to punkt zwrotny, a także sukces militarny Izraela. Tę okazję należy wykorzystać do tego, by uwolnić wszystkich zakładników przetrzymywanych przez Hamas i aby wreszcie zakończyć tę wojnę – mówił  prezydent Francji, Emmanuel Macron.

 – Sinwar miał mnóstwo krwi na rękach. Krew amerykańską, krew izraelską i inne. Nadszedł czas, aby działać dalej. Trzeba dążyć do zawieszenia broni w Gazie, do zakończenia tej wojny i sprowadzenia zakładników do domu – wskazał prezydent USA, Joe Biden.

Swoją pomoc deklarują Stany Zjednoczone. Joe Biden poinformował, że w najbliższych dniach do Izraela uda się sekretarz stanu USA, Antony Blinken.

TV Trwam News

drukuj