fot. PAP/Lech Muszyński

Kolejne samobieżne moździerze RAK dla brygady z Międzyrzecza

Szef MON Mariusz Błaszczak przekazał żołnierzom 17 Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej kluczyki do ośmiu moździerzy samobieżnych M120 Rak. Brygada niebawem otrzyma cały drugi moduł ogniowy, w skład którego oprócz moździerzy wejdą cztery wozy dowodzenia i artyleryjski wóz remontu uzbrojenia.

„To jest broń, która powstaje w Polsce. To jest produkt polskiego przemysłu zbrojeniowego, bardzo chwalony przez żołnierzy Wojska Polskiego, to rzeczywiście nowoczesny sprzęt. Zależy mi na tym, żeby Wojsko Polskie było wyposażone w najnowocześniejszy sprzęt, stąd też konsekwentnie realizuję program modernizacji technicznej. Tam, gdzie jest to możliwe oczywiście zamówienia trafiają do polskiego przemysłu zbrojeniowego, tak jest w przypadku samobieżnego moździerza RAK” – powiedział szef MON w piątek na poligonie w Wędrzynie.

Podkreślił, że ważne jest, by Wojsko Polskie było liczniejsze i przpomniał w tym kontekście o powołaniu nowej 18 Dywizji Zmechanizowanej. Błaszczak mówił, że w czasie, kiedy jest ministrem obrony doprowadzono do podpisania umowy na zakup systemu Patriot czy śmigłowców dla marynarki wojennej i sił specjalnych.

„Ten proces się rozwija, to jest mój priorytet. Priorytetem rządu Prawa i Sprawiedliwości, polskiego rządu, rządu pana premiera Mateusza Morawieckiego jest to, aby Polska była bezpieczna” – powiedział szef MON.

„Przyjęcie nowoczesnego sprzętu na wyposażenie jednostki wojskowej, poza zwiększenie jej możliwości bojowej, ma niewątpliwy wpływ na podnoszenie morale żołnierza, a także zwiększanie ich zaangażowania w proces szkolenia. Jestem przekonany, że liczba przedsięwzięć, jakie zostały zaplanowane dla brygady w tym roku i na przyszły rok, pozwoli nam w pełni wykorzystać walory tego sprzętu” – powiedział dowódca 17WBZ gen. bryg. Robert Kosowski.

Latem 2017 r. międzyrzecka brygada jako pierwsza jednostka w Polsce otrzymała RAK-i. Zawarty w 2016 r. przez MON kontrakt z Hutą Stalowa Wola SA opiewa na około miliard zł i zakłada dostarczenie polskiej armii 64 moździerzy RAK i 32 wozów dowodzenia.

RAK-i przekazane w piątek 17 WBZ weszły na wyposażenie jej 2. batalionu piechoty zmotoryzowanej stacjonującego w Wędrzynie. Docelowo ta jednostka ma dysponować trzema modułami ogniowymi tego typu, w każdym ze swoich batalionów piechoty.

„Moździerze te zwiększyły mobilność naszych batalionów, siłę rażenia ich pododdziałów wsparcia i zasięg rażenia. Były sprawdzane na poligonach w różnych częściach kraju. W najbliższym czasie pierwszy moduł z 1. batalionu uda się na ćwiczenia międzynarodowe do Chorwacji” – powiedział kpt. Tomasz Kwiatkowski rzecznik 17WBZ.

Moździerz samobieżny RAK kalibru 120 milimetrów na podwoziu KTO Rosomak, został zaprojektowany w Centrum Produkcji Wojskowej Huty Stalowa Wola. Ma układ automatycznego ładowania i jest w stanie prowadzić celny ogień na odległość od 8 do 12 km. Obsługa moździerza liczy cztery osoby.

RAK-i mają szerokie zastosowanie na polu walki. Można je wykorzystywać do zadań ogniowych i rozpoznawczych czy też osłony działań innych oddziałów. Ponadto są w stanie niszczyć ważne cele wroga z dużej odległości. Tym samym stanowią odpowiednik wojsk artyleryjskich w bardziej mobilnej wersji niż w przypadku tradycyjnych moździerzy ciągnionych.

17WBZ jest zaliczana do elitarnych jednostek polskich wojsk lądowych. Nazwana jest „cyfrową brygadą” – bo jako pierwsza uczestniczyła w ćwiczeniach z użyciem zaawansowanego sprzętu i technik systemów komputerowych. Jej żołnierze stacjonują w Międzyrzeczu i Wędrzynie, wielu ma za sobą udział w misjach zagranicznych w Iraku, Afganistanie i innych częściach świata. Obecnie tworzą trzon Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Rumunii.

Podczas piątkowej wizyty na poligonie Wędrzynie, minister obrony wręczył dowódcy pierwszej zmiany PKW Liban certyfikat potwierdzający jej gotowość do wyjazdu na misję ONZ do tego kraju. Zmianę utworzyła 12 Brygada Zmechanizowana ze Szczecina.

PAP/RIRM

drukuj