fot. flickr.com

Kierowca furgonetki wjechał we wiaty przystankowe na południu Francji

Jedna kobieta zginęła, a jedna została ranna, gdy kierowca furgonetki wjechał w dwie wiaty na przystankach autobusowych w dwóch różnych częściach Marsylii, na południu Francji. Policja w okolicach marsylskiego Starego Portu zatrzymała kierowcę.

Policja radzi mieszkańcom, by unikali Starego Portu, gdyż trwa tam policyjna operacja.

Według policyjnych źródeł do tych incydentów doszło między godziną 8.30 a 9.30. Kierujący białą furgonetką marki Renault Master wjechał w wiatę autobusową w XIII dzielnicy, w biedniejszej, północnej części miasta. Poważne obrażenia odniosła tam kobieta. Następnie furgonetka wjechała w inną wiatą w XI dzielnicy, kilka kilometrów na południe od miejsca tej pierwszej. Zginęła tam jedna osoba.

Mer XI i XII dzielnicy Julien Ravier powiedział telewizji BFM TV, że ofiarą śmiertelną jest kobieta w wieku ok. 40 lat, która była jedyną osobą czekającą tam na autobus.

Po kilku minutach policja zatrzymała kierowcę furgonetki w Starym Porcie, w sercu Marsylii. Mężczyzna ma 35 lat i nie jest marsylczykiem – podała AFP.

„Na razie nie mamy informacji na temat motywów działania tej osoby” – powiedział agencji Reutera przedstawiciel policji.

Według AFP Stary Port jest całkowicie zamknięty dla ruchu, na miejscu jest wielu policjantów.

BFM TV podaje, że furgonetka została skradziona w poniedziałek rano. Według tej telewizji zatrzymany mężczyzna był wcześniej notowany za drobne przestępstwa. Źródło bliskie śledztwu twierdzi, że ma on problemy psychiczne.

Do zdarzenia doszło w czasie, gdy policja w całej Europie szuka 23-letniego Marokańczyka Junesa Abujakuba. Hiszpańscy śledczy są przekonani, że to on był kierowcą furgonetki, która wjechała w ludzi w czwartek w Barcelonie. W tym zamachu zginęło 13 osób, a 130 zostało rannych.

PAP/RIRM

drukuj