PAP/Jerzy Muszyński

Katastrofa dotycząca skażenia wody w Odrze stała się elementem gry politycznej

Wnioski, jakie obecnie przedstawiają naukowcy, każą zapytać o postawę polityków opozycji i mediów w sprawie Odry. Byli tacy, którzy rtęć uznali już za główną przyczynę katastrofy. Inni oskarżali konkretne spółki i wymieniali je z nazwy.

Politycy opozycji nie przebierają w słowach. Donald Tusk, przewodniczący Platformy Obywatelskiej, porównał działania rządu w sprawie Odry do sowieckich praktyk podczas katastrofy w Czarnobylu.

– Oczywiście to są nieporównywalne zjawiska, ale zachowanie władzy, podejście władzy do obywateli jest identyczne, tzn. ta władza myśli wyłącznie o swoim bezpieczeństwie i swoich interesach – stwierdził przewodniczący PO.

– W tym wypadku opozycja już bezrozumnie gra emocjami. Tusk zresztą wielokrotnie powtarzał, że ten, kto nie potrafi grać na emocjach, nie powinien być w polityce – skomentował Piotr Grzybowski, publicysta Tygodnika „Niedziela”.

Opozycja grzmiała także podczas sejmowej komisji w sprawie Odry. Na sali była również strona społeczna. W pewnym momencie posiedzenie opuścili przedstawiciele Polskiego Związku Wędkarskiego. Powód stanowiły słowa pełniącego obowiązki prezesa Wód Polskich, Krzysztofa Wosia, który stwierdził, że to jego spółka powiadomiła PZW.

Związek uważa, że to przede wszystkim strona społeczna była na pierwszej linii frontu i krytykuje rząd za brak odpowiedniej komunikacji.

– W tej chwili jest tyle teorii na ten temat, że dalej nie wiemy. Jako prezes zarządu głównego nie wiem, co jest w Odrze. Czwartkowa komisja sejmowa tego nie wyjaśniła – zwróciła uwagę prezes PZW, Beata Olejarz.

Władzom Polskiego Związku Wędkarskiego doradza Anna Garwolińska, która niedawno doradzała kontrolerom lotów w czasie ich protestu. O kobiecie zrobiło się głośno, kiedy w mediach społecznościowych sugerowała, czym można otruć ministra Janusza Cieszyńskiego.

Wraz z falą zanieczyszczeń, które pojawiły się w Odrze, ruszyła fala fake newsów. Jako pierwsza rtęcią straszyła marszałek województwa lubuskiego, Elżbieta Polak, powielając niepotwierdzone doniesienia z Niemiec.

„To jednak prawda. Axel Vogel, minister rolnictwa i środowiska landu Brandenburgia, w bezpośredniej rozmowie ze mną potwierdził, że stężenie rtęci w Odrze było tak wysokie, że nie można było określić skali” – oznajmiła kilka dni temu.

Później okazało się jednak, że to nie rtęć odpowiada za masowe śnięcie ryb w Odrze. Mimo to politycy Platformy Obywatelskiej na czele z Donaldem Tuskiem powtarzali niesprawdzone informacje o trującym pierwiastku. Na rtęci się nie skończyło. Poseł Piotr Borys z Koalicji Obywatelskiej zaatakował zakłady KGHM. Według polityka to ta spółka Skarbu Państwa może być odpowiedzialna za zasolenie Odry.

– Jest pytanie, czy zrzut wody słonej mógł mieć dodatkowy wpływ na tę katastrofę, czy nie. Tego nie wiemy – powiedział polityk.

Podobny materiał opublikowała wrocławska „Gazeta Wyborcza”. Informacje te zdementował wojewoda dolnośląski, Jarosław Obremski, który poinformował, że zrzuty KGHM są o 50 proc. mniejsze niż rok temu.

– Teza związana z KGHM jest nieprawdziwa z dwóch powodów: po pierwsze – małe zrzuty, po drugie – ta duża firma jest przez nas cały czas kontrolowana – wskazał wojewoda.

– Jest to podgrzewanie atmosfery, dolewanie oliwy do ognia i skrajnie nieodpowiedzialna postawa – oceniła powielanie fake newsów dr Jolanta Hajdasz, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy.

W przekazywanie nieprawdziwych informacji włączył się też Onet. W jednym z artykułów portal sugeruje, że za zatrucie Odry mogą odpowiadać Zakłady Mechaniczne „Bumar-Łabędy” w Gliwicach. Spółka zajmuje się produkcją sprzętu pancernego. Przedsiębiorstwo zapowiedziało kroki prawne w związku z publikacją.

„Z uwagi na rodzaj prowadzonej działalności, spółka nie odprowadza do ścieków substancji ani żadnych związków chemicznych, które mogłyby spowodować masowe zatrucie organizmów w rzece. (…) Wytwarzane przez Spółkę ścieki poddawane są oczyszczaniu zgodnie z wymogami środowiskowymi oraz dostępną technologią” – napisano w oświadczeniu wydanym przez firmę.

Współautorem artykułu Onetu jest Edyta Żemła, dziennikarka znana z krytyki polskiego zbrojenia. Atakowała polski karabinek Grot, który okazał się niezwykle skuteczny na ukraińskim polu bitwy. Podważała też zakup amerykańskich czołgów Abrams.

TV Trwam News

drukuj
Tagi: ,

Drogi Czytelniku naszego portalu,
każdego dnia – specjalnie dla Ciebie – publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła i naszej Ojczyzny. Odważnie stajemy w obronie naszej wiary i nauki Kościoła. Jednak bez Twojej pomocy kontynuacja naszej misji będzie coraz trudniejsza. Dlatego prosimy Cię o pomoc.
Od pewnego czasu istnieje możliwość przekazywania online darów serca na Radio Maryja i Tv Trwam – za pomocą kart kredytowych, debetowych i innych elektronicznych form płatniczych. Prosimy o Twoje wsparcie
Redakcja portalu radiomaryja.pl