youtube.com/oazalublin

Kapelan z „Wujka” honorowym obywatelem Rudy Śląskiej

Ks. prałat Henryk Bolczyk – kapelan strajkujących w stanie wojennym górników katowickiej kopalni Wujek – został w czwartek honorowym obywatelem swojej rodzinnej Rudy Śląskiej.

„Mam świadomość zaciągania bardziej długu, niż wrastania w wielkie honory” – powiedział ks. Henryk Bolczyk, podkreślając, że Ruda Śląska jest mu bliska.

„Całe dzieciństwo przeżyłem w Halembie, a tamten czas nieustannie wraca i równocześnie odzwierciedla historię nie tylko moją, ale wszystkich, którzy urodzili się przed 1939 rokiem” – dodał.

Podczas uroczystości wspominał też koszmar wojny – bezpośrednie zderzenie z walkami, widok ofiar czy kilkutygodniowe ukrywanie się w piwnicy.

„Z perspektywy lat muszę powiedzieć, że nie pamiętam strachu. Miałem poczucie pokoju i bezpieczeństwa wewnętrznego. Myślę, że to owoc wiary i ufnej rozmowy moich rodziców z Bogiem” – dodał.

Ks. Henryk Bolczyk był m.in. kapelanem górników kopalni „Wujek” w Katowicach w latach 1980 – 1981 – co znalazło odzwierciedlenie w filmie Kazimierza Kutza „Śmierć jak kromka chleba”, a także moderatorem krajowym oraz generalnym Ruchu Światło – Życie.

„Nie da się w skrócie opowiedzieć, czego ksiądz dokonał podczas wielu lat swojej posługi kapłańskiej, mogę tylko powiedzieć tradycyjne: Bóg zapłać” – powiedział podczas uroczystości wiceprezydent Rudy Śląskiej Krzysztof Mejer.

Ks. Henryk Bolczyk urodził się 14 listopada 1938 r. w Halembie. Tam spędził dzieciństwo, a w kościele p.w. Matki Boskiej Różańcowej był ministrantem. W latach 1952-1956 uczył się w Gimnazjum św. Jacka w Katowicach, które przekształcono w Niższe Seminarium Duchowne. W 1962 r. ukończył Wyższe Seminarium Duchowne w Krakowie, a w 1978 r. Katolicki Uniwersytet Lubelski. 24 czerwca 1962 r. w Katowicach przyjął święcenia kapłańskie z rąk księdza biskupa Herberta Bednorza. Wtedy też rozpoczął pracę wikariusza w parafiach diecezji katowickiej, najpierw w Świętochłowicach, później w Katowicach, Zebrzydowicach oraz Rybniku.

Od 1968 r. był związany z Ruchem Żywego Kościoła, przekształconym w Ruch Światło-Życie. Od 1985 r. był moderatorem krajowym, a od 1993 r. także moderatorem generalnym Ruchu oraz jednym z pomysłodawców i twórcą powstałej w 1989 r. Fundacji „Światło-Życie”.

Jako proboszcz parafii p.w. św. Michała w Katowicach (1980–1992) niósł wsparcie górnikom podczas strajku i pacyfikacji w kopalni „Wujek” na początku stanu wojennego, m.in. prowadził rekolekcje dla załogi i rodzin górniczych, na prośbę górników odprawił na terenie kopalni Mszę świętą. Po 16 grudnia 1981 r. organizował i odmawiał modlitwy pod krzyżem w miejscu zbrodni, wspomagał duchowo rodziny zabitych i rannych górników oraz pozyskiwał środki finansowe na pomoc potrzebującym. Zainicjował również budowę kościoła Ofiar Wujka pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Katowicach-Brynowie.

Wydarzenia tego okresu opisał w książce „Krzyż nigdy nie umiera. Siedem stacji krzyża kopalni Wujek. Refleksje duszpasterza”.

„Mojej wewnętrznej wolności i wartości, których nauczyli mnie rodzice, proboszcz, Halemba, rzeczywistość polityczna nigdy nie zachwiała” – podkreślił w czwartek ksiądz prałat.

„Nie wybierałem dnia urodzin, ani rodziców, Halemby czy czasów komunistycznych. Pan Bóg daje życie, stawia przed człowiekiem różne warunki nie dlatego, by niszczyć, ale hartować i przez czasy, systemy i ludzi uczyć jednego: wygraj życie, bo jest darem. Istota polega na tym, żeby dać się prowadzić temu, który to życie najlepiej zna i kocha” – powiedział.

Ks. Henryk Bolczyk był też postulatorem diecezjalnym procesu beatyfikacyjnego ks. Franciszka Blachnickiego. Po przejściu na emeryturę zamieszkał w Carlsbergu w Niemczech, gdzie włączył się w prace Międzynarodowego Centrum Ewangelizacji Światło-Życie. W 2010 r. na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim obronił pracę doktorską z teologii. Za swoją działalność został odznaczony m.in. Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi w działalności na rzecz przemian demokratycznych w Polsce, za osiągnięcia w podejmowanej z pożytkiem dla kraju pracy zawodowej i społecznej.

PAP

drukuj