fot. twitter.com

K. Tchórzewski: Górnictwo może być spokojne do 2050 r.

Na pewno do 2050 r. polskie górnictwo może być spokojne. Oby kopalnie dały radę wydobyć tyle węgla, ile będzie potrzeba – powiedział minister energii Krzysztof Tchórzewski.

Szef resortu odniósł się do informacji „Naszego Dziennika”, że polski rząd zobowiązał się w Brukseli do wstrzymania budowy nowych węglowych bloków energetycznych od 2025 r.

Związkowcy górniczy obawiają się, że takie deklaracje mogą skutkować zmianą polityki państwa ws. bezpieczeństwa energetycznego opartego na węglu, na czym może stracić cały sektor i Śląsk.

Nie ma planów zmniejszania wydobycia węgla w Polsce, a nawet będzie większe zapotrzebowanie na ten surowiec – zapewnił minister Krzysztof Tchórzewski.

– Oddajemy elektrownię Kozienice, oddamy dwa następne bloki węgłowe w Opolu, blok węglowy w Jaworznie, w Turowie, lada chwila rozpocznie się budowa nowego bloku węglowego na prawie 3 mln ton węgla w Ostrołęce – to jest ok. 12 milionów ton węgla, które będzie potrzeba, gdzie będziemy mogli odstawić najstarsze bloki, ale w momentach rozruchu górnictwo musi się naprawdę sprężać. Dzisiaj nie ma mowy o niepokoju, tylko jest mowa o tym, żeby górnictwo dało radę z tym, co mamy już w Polsce. Do 2021 r. cały czas budujemy elektrownie węglowe, i to nie w megawatach a w gigawatach – podkreślił szef resortu energii.

Minister dodał, że niewykluczone jest uruchamianie nowych szybów wydobywczych, aby podołać potrzebom energetycznym kraju. Na to konieczne będą środki wypracowane właśnie przez kopalnie.

Rząd równolegle stawia także na bloki energetyczne oparte na gazie, które będą budowane po 2025 r. jako odpowiedź m.in. na zalecenia UE ws. niskoemisyjnych inwestycji.

RIRM

drukuj