J. Maciejewski: Program „19.30” to paździerzowa forma
Siłowe przejęcie, wprowadzenie swoich ludzi i planowana likwidacja – rząd Donalda Tuska chce doprowadzić do destrukcji telewizji publicznej. Wiadomości przekształcono w program „19.30”, a eksperci wytykają liczne błędy i manipulacje. Tak jakość materiałów przygotowanych przez dziennikarzy działających na zlecenie ministra kultury i dziedzictwa narodowego, Bartłomieja Sienkiewicza, skomentował publicysta tygodnia „Sieci”, Jakub Maciejewski.
Coraz więcej widzów programu „19.30” zwraca uwagę na jego mizerną jakość merytoryczną.
– Program „19.30” jest niedopracowany. To dosyć paździerzowa forma. Program robiony jest w prywatnym studiu. Ekipa z Woronicza nie ma dostępu do bardzo drogich i profesjonalnych urządzeń w studio na Placu Powstańców, gdzie my jesteśmy, więc wynajmuje pomniejsze studio. Jeśli chodzi o merytoryczne błędy, to one są haniebne. Mówili tu o dyskanterii, że dyskanteria opublikowała doktrynę. (…) Pamiętajmy, że każdy materiał w tv jest sprawdzany na kilku etapach, tam się nikt nie połapał. Żartujemy sobie, że to esbecka mentalność, bo jak komuniści mieliby robić dobry materiał o Kościele katolickim, nie mając bladego pojęcia, czym on jest – mówił Jakub Maciejewski publicysta tygodnika „Sieci”.
Likwidacja mediów publicznych to brutalny atak wbrew prawu, a zapewnienia i decyzje ministra Sienkiewicza są tylko listkiem figowym dla tego bandytyzmu – zauważył publicysta tygodnika „Sieci”.
TV Trwam News



