Internauci za odebraniem tytułu prof. Romanowskiemu

Internauci na jednym z profilów społecznościowych domagają się odebrania tytułu naukowego prof. Andrzejowi Romanowskiemu. Czytelnicy oburzeni są treścią artykułu „Tajemnica Witolda Pileckiego”, w którym to autor podważa bohaterskie czyny rotmistrza.

W artykule prof. Andrzej Romanowski pisze m.in. o współpracy rtm. Witolda Pileckiego z UB. Autor zarzuca także IPN prowadzenie ideologicznej polityki historycznej i błędy badawcze.

Prof. Mieczysław Ryba, kierownik Katedry Historii Systemów Politycznych XIX i XX w. KUL, wykładowca WSKSiM odczytuje ten tekst jako kolejną próbę dyskredytowania bohaterów narodowych.

– Wśród profesjonalnych historyków rtm. Witold Pilecki zaliczany jest do postaci najbardziej czytelnych, postaci najbardziej godnych naśladowania. IPN poświęca mu wystawy, strony internetowe, albumy. To postać, która zaliczana jest do sześciu najważniejszych bohaterów II wojny światowej. Uderzenie po tej linii bez jakichś profesjonalnych badań czy profesjonalnej dyskusji naukowej wpisuje się w ten sam kontekst, kiedy zaczęto twierdzić, że „Zośka” i „Alek” mieszczą się w kulturze gejowskiej, żeby zdyskredytować Szare Szeregi – powiedział prof. Mieczysław Ryba.

Choć w ostatnim czasie organizowane były wielkie marsze rtm. Witolda Pileckiego; wielkie uroczystości związane z jego postacią, to dla ludzi, którzy przejmują się ideologią postmodernistyczną – uderzanie w pewne wzorce narodowe, jest jakby typowe – akcentuje prof. Mieczysław Ryba.

Warto jednak postawić pytanie, co do źródeł na jakich opiera się autor tekstu „Tajemnica Witolda Pileckiego”.

– Warto przyjąć w opinii publicznej jednoznaczną postawę. Zapytać na jakich podstawach źródłowych opiera się prof. Andrzej Romanowski i jak to się ma w relacji do dotychczasowych badań. Wreszcie należy jednoznacznie zrozumieć i opisać jakie motywy ideologiczne za tym stoją – podkreślił prof. Mieczysław Ryba.

RIRM

drukuj