fot. TV Trwam News

Hiszpania: Rośnie liczba nielegalnych migrantów

W tym roku do Hiszpanii przybyło około dwudziestu trzech tysięcy nielegalnych imigrantów. To rekordowa liczba w tej dekadzie.

W okresie od 1 stycznia do 19 listopada do tego kraju przybyło nielegalnie około dwudziestu trzech tysięcy osób, głównie z Afryki. Na sytuację Hiszpanii ma wpływ m.in. jej położenie.

– Nie dość, że od wybrzeży Afryki Hiszpanię oddziela wąski pas morza i Zatoka Gibraltarska, to jeszcze do tego niewielkie enklawy państwa hiszpańskiego znajdują się na terenie Afryki, de facto na terenie Maroka. Można powiedzieć, że kraje, które stanowią ogromne zaplecze migracji – legalnej i nielegalnej – niejako graniczą z państwem hiszpańskim – mówił profesor Grzegorz Rdzanek.

Wśród nielegalnych imigrantów docierających do Hiszpanii dominowali obywatele Maroka oraz Algierii.  Innymi nielegalnymi imigrantami w tym roku w Hiszpanii byli obywatele państw Afryki Subsaharyjskiej, w tym przede wszystkim Wybrzeża Kości Słoniowej, Gwinei, Kamerunu, Mali oraz Nigerii. Jak wskazuje prof. Cezary Tarach, znacząca cześć tych migrantów to muzułmanie.

Te motywacje nie są do końca jasne – czy oni przybywają tylko dlatego, bo szukają lepszych warunków życia, czy też są inne motywacje. Wiemy jaką rolę odgrywa teraz radykalny islam, który motywuje wielu wyznawców Allaha, by przybywać do Europy, też do Hiszpanii, którą uważają za ziemie utraconą, którą trzeba odzyskać. To jest dla nich Al-Andaluz, ziemia, która należy do Allaha – zaznaczył prof. Cezary Tarach.

W Hiszpanii wzrastają wpływy polityczne, religijne i kulturowe islamu.

– Jeśli w takim tempie muzułmanie do Hiszpanii będą docierać i się osiedlać, to za kilkanaście lat będzie to już tak duża wspólnota, że państwo hiszpańskie z jej interesami będzie musiało się bezwzględnie liczyć – stwierdził prof. Grzegorz Rdzanek.

Liczba nielegalnych migrantów w Hiszpanii jest tak duża, że funkcjonują oni poza jakimkolwiek systemem prawnym i społecznym – mówi ekspert.

Większość  nielegalnym migrantów z Afryki północnej czy subsaharyjskiej trudni się drobnym handlem, dorywczymi pracami na czarno lub drobną przestępczością – wskazuje  profesor.

Natomiast prowadzone przez władze Hiszpanii akcje legalizacji pobytu migrantów tylko zachęcają kolejne osoby do przybywania do tego kraju.

TV Trwam News/RIRM

drukuj