fot. PAP/EPA

Grecja zrywa współpracę z „trojką”

Grecja zrywa współpracę z „trojką”, która skupia jej głównych kredytodawców. „Nasz kraj odmawia współpracy ” – oświadczył grecki minister finansów Janis Warufakis po spotkaniu z szefem eurogrupy.

Polityk dodał, że forsowany przez „trojkę” program oszczędnościowy jest nie do zrealizowania, a naród grecki odrzucił go w wyborach w ubiegłą niedzielę. Szef eurogrupy wezwał jednak Greków do przestrzegania istniejących zobowiązań. Odrzucił jednocześnie przedstawioną przez nowy rząd Grecji propozycję międzynarodowej konferencji ws. redukcji jej zadłużenia.

Grecja ma najwyraźniej dosyć; to oznacza bardzo poważne konsekwencje, m.in. na rynku walutowym – mówi Janusz Szewczak, główny ekonomista SKOK.

Grecy nie okazali się tak naiwni, jak Polacy, żeby wyprzedać wszystko, co wartościowe w obce ręce w zamian za powiększenie długu. To będzie oznaczało osłabienie się wspólnej waluty. Już nie tylko Szwajcarzy zdają sobie sprawę z tego, że euro jako wspólna waluta jest trupem i że ten Titanic w postaci UE coraz wyraźniej nabiera wody. Również Grecy będą wybijać tę dziurę w pokładzie i ta woda będzie się przedostawać. To wszystko pokazuje, że możemy być świadkami bardzo poważnych konsekwencji dla spoistości UE w najbliższym okresie – ocenił ekonomista.

Aleksis Cipras, przywódca Syrizy, która wygrała ostatnie wybory parlamentarne, zapowiedział renegocjację rygorystycznych warunków, na jakich Grecja otrzymała międzynarodową pomoc finansową, ratującą kraj przed bankructwem.

RIRM

drukuj