fot. PAP/EPA

Grecja chce przedłużenia programu pomocowego

Rząd Grecji chce przedłużenia o sześć miesięcy międzynarodowego programu pomocowego. Jeżeli do tego dojdzie, to program będzie funkcjonowała innych niż dotąd warunkach. Ruchy Greków związane z polityką gospodarczą są niepokojące, szczególnie dla krajów strefy euro.

Grecji rząd złożył oficjalne pismo ws. przedłużenia międzynarodowego programu pomocowego. Potwierdził to przewodniczący eurogrupy. O możliwości wydłużenia terminu o sześć miesięcy mówiło się już wcześniej.

 – Wierzę, że propozycje Grecji są logiczne i tak też postrzegane w Europie, i właśnie roztropność i logika zwyciężą, zarówno Europa i Grecja ruszą do przodu – oświadczył Nikos Voutsis, minister spraw wewnętrznych Grecji.

Teraz Grecja będzie musiała czekać na odpowiedź krajów strefy euro.

 – Cóż, spodziewam się rozwiązania korzystnego dla wszystkich, ponieważ nie mogę pojąć jak inaczej moglibyśmy funkcjonować jako Europa niż wizja, jakiej chcą wszyscy jej członkowie – powiedział George Katrougalos, zastępca ministra ds. reform administracyjnych.

Jak powiedział dr Marian Szołucha niepokojąca sytuacja, jaka ma miejsce w związku ze zmianami politycznymi w Grecji pokazuje słabość strefy euro.

 – Strefa euro nie ma przed sobą przyszłości. Jest to projekt źle skonstruowany, źle zaplanowany, bardziej polityczny niż ekonomiczny, taki, który nie pozwala krajom członkowskim eurolandu rozwijać się wystarczająco szybko, jak chcieliby tego ich obywatele – ocenił dr Marian Szołucha.

Obecny tak zwany program pomocowy unii europejskiej, w ramach którego Grecja powinna otrzymać jeszcze 1,8 mld euro, wygasa z końcem lutego. Aby Ateny mogły otrzymać te fundusze, konieczne jest porozumienie z negocjatorami z tzw. „trojki”, czyli przedstawicielami Komisji europejskiej, Europejskiego Banku Centralnego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Porozumienia nie udało się osiągnąć, bo grecki rząd nie zgodził się na wprowadzanie dalszych oszczędności.

 

TV Trwam News

 

drukuj