fot. PAP

Zamach na polskie górnictwo

Sztab Protestacyjno-Strajkowy Górniczych Central Związkowych sprzeciwia się przyjmowaniu przez rząd programu restrukturyzacji górnictwa, który nie został uzgodniony ze stroną społeczną.

Górnicy zwrócili się dziś w tej sprawie do premier Ewy Kopacz.

Na rozpoczętym przed południem pierwszym w tym roku posiedzeniu, rząd zajmował się m.in. planem naprawczym Kompanii Węglowej. Przyjęty przez rząd program zakłada likwidację 4 kopalń, przeniesienie 6 tys. ludzi i osłony dla ponad 5 tys. zwalnianych.

W marcu zostanie przedstawiony plan stworzenia na Śląsku centrum polskiego przemysłu oraz konsolidacji górnictwa z energetyką.

Konsolidację górnictwa z energetyką zapowiedziała na środowej konferencji prasowej premier Ewa Kopacz. Wyjaśniła, że wiąże się to z wydzieleniem z Kompanii Węglowej nowej spółki celowej, do której trafi 9 z 14 kopalń KW. Jedną kupi Węglokoks (Piekary), a pozostałe 4 zostaną zlikwidowane (Bobrek-Centrum, Sośnica-Makoszowa, Brzeszcze i Pokój). Do końca stycznia minister skarbu ma przedstawić szczegóły udziałów w aktywach górniczych przez spółki energetyczne pod kontrolą państwa.

Plan dla KW przewiduje pakiet osłonowy dla pracowników likwidowanych kopalń. 2100 osób, którym do emerytury górniczej brakuje mniej niż 4 lata ma zostać objętych urlopami górniczymi – do nabycia uprawnień emerytalnych będą dostawać 75 proc. wynagrodzenia z możliwością dodatkowego samozatrudnienia, albo pracy poza górnictwem.

3100 osób ma zostać objętych dobrowolnymi jednorazowymi odprawami. Odejść ma ok. 400 pracowników dołowych, którym przysługiwać będzie 24-krotne wynagrodzenie, oraz ok. 1100 pracowników przeróbki z prawem do 10-krotności wynagrodzenia. Dla 1600 innych pracowników na powierzchni odprawy mają wynieść 3,6-krotność wynagrodzenia.

Stanisław Kłysz, wiceszef górniczej „Solidarności” mówi, że plan nie był uzgadniany ze stroną społeczną i łamie wcześniejsze obietnice rządu.

– Gdzie tu jest dobra wola, gdzie tu jest dbałość o miejsca pracy, gdzie tu jest dbałość o bezpieczeństwo energetyczne, o niezależność energetyczną kraju? Nie ma, dlatego to dość ostre stanowisko zostało wystosowane do pani premier i czekamy na reakcję. Czy te medialne doniesienia, które do nas dotarły, sprawdzą się, czy też nie i zobaczymy jak odpowie na to nasze stanowisko pani premier, co do konsultacji i rozmów z przedstawicielami górników – powiedział Stanisław Kłysz.    

Kompania Węglowa zatrudnia 47 tys. osób. Należy do niej 14 kopalń o łącznej zdolności wydobywczej 34 mln ton węgla rocznie, jednak – według informacji z września – tylko trzy utrzymywały rentowność.

 

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj