Górale oburzeni profanacją krzyża na Giewoncie
Górale są oburzeni i głęboko dotknięci profanacją krzyża na Giewoncie. Nieznani sprawcy zawiesili na nim baner z symbolem tzw. strajku kobiet.
Duży baner z hasłem „Przemoc domowa to nie tradycja” i czerwoną błyskawicą używaną przez Ogólnopolski Strajku Kobiet umieszczony został na krzyżu na Giewoncie najprawdopodobniej w niedzielę.
– My, górale podhalańscy, ale i większość Polaków, nie zgadzamy się z takim traktowaniem krzyża na Giewoncie. Krzyż na Giewoncie jest znakiem naszego Zbawiciela. Jest naszą obroną. Gdyby nie było krzyża, nie byłoby wolnej Polski. Wszyscy ciemiężyciele Polski chcieli nas pozbawić wiary – mówił Marcin Zubek, prezes zakopiańskiego oddziału Związku Podhalan.
Okoliczności zdarzenia wyjaśnia policja. Jeśli wszczęte zostanie postępowanie, to będzie prowadzone pod kątem obrazy uczuć religijnych; złamania przepisów dotyczących zabytków oraz naruszenia przepisów Tatrzańskiego Parku Narodowego. Krzyż na Giewoncie górale postawili w 1901 roku.
– Jest to zabytek. Nie można wchodzić na ten zabytkowy obiekt. Nie można go naruszać, nie można go przykrywać innymi, bardzo wątpliwymi symbolami. To jest policzek dla naszej społeczności – mówił Piotr Bąk, starosta powiatu tatrzańskiego.
Inicjatorzy masowych protestów przeciwko ochronie życia dzieci nienarodzonych chcą zniszczyć tożsamość narodową – wskazał z kolei dr Robert Derewenda.
– Atakowanie takiej symboliki to tak naprawdę atakowanie naszej przeszłości, naszej tożsamości, wszystkiego, co kojarzy się z polskością i naszą kulturą narodową – podsumował dr Robert Derewenda.
W trakcje tzw. Ogólnopolskiego Strajku Kobiet dochodziło do wielu profanacji miejsc świętych i kościołów. Odnotowano kilkadziesiąt prób przerwania nabożeństw.
TV Trwam News



