fot. Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Głos prawdy

Z misjonarzem ks. Jerzym Gardą, organizatorem pikiet przed siedzibą Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w obronie Telewizji Trwam, rozmawia Izabela Kozłowska

W tym roku Radio Maryja obchodzi dwudziestą trzecią rocznicę istnienia…

 – Wielką radością dla mnie jest to, że nasze ukochane Radio Maryja obchodzi kolejną rocznicę istnienia. Bogu niech będą dzięki za to wielkie dzieło, za o. dr. Tadeusza Rydzyka CSsR, który podjął się jego tworzenia, za wszystkich ojców redemptorystów i każdą osobę posługującą w tym wielkim dziele. Dzięki opiece Matki Bożej ono stale się rozwija, zaś wokół niego powstają nowe, wielkie dzieła. Powinniśmy być dumni, że Polacy mają swoje Radio Maryja będące głosem przeciwnym wobec mainstreamowej propagandy.

Przez wszystkie te lata borykało się ono z wielką falą ataków i przeciwności. Dlaczego jest ono niejako solą w oku pewnych środowisk?

– Odpowiedź jest bardzo prosta. Poprzez Radio Maryja płynie prawda. Radio to nie ugięło się pod naciskami i atakami osób, które za wszelką cenę chciałyby je zniszczyć. Walka z tymi mediami przybiera różne formy. Obecnie obserwujemy, jak ekipie rządzącej bardzo przeszkadzają i Radio Maryja, i Telewizja Trwam. Karze się za rzetelne wypełnianie swoich dziennikarskich obowiązków. To jest skandal. W związku z nałożeniem na naszą telewizję kary finansowej za relację z zeszłorocznego Marszu Niepodległości napisałem list do Jana Dworaka, przewodniczącego KRRiT. Zaznaczyłem w nim, że kary nakładane na Telewizję Trwam poprzez urząd, na czele którego on stoi, świadczą o ogromnej bezsilności i strachu. Ludzie ci boją się prawdy płynącej z anteny Radia Maryja i Telewizji Trwam. Dlatego tak bardzo im przeszkadza. Prawda ta nie jest wygodna dla pewnych środowisk i grup nacisku. Boli ich to, że nie mogą sterować i kontrolować wspomnianych mediów, które nie płyną z głównym nurtem podawanym nam na siłę w mediach mainstreamowych.

Radio Maryja jest rozgłośnią, którą tworzą i rozwijają Polacy. Oni też angażują się w jego obronę…

– Naszym obowiązkiem jest obrona Radia Maryja i Telewizji Trwam. Ta powinność wynika nie tylko z faktu, że jesteśmy katolikami, ale przede wszystkim dlatego, że jako obywatele, mieszkańcy wolnego kraju, mamy prawo do niezależnych mediów. Mamy to zagwarantowane w Konstytucji RP. Tymczasem obecna władza całkowicie próbuje podporządkować społeczeństwo tylko swoim planom. Walka z Radiem Maryja i Telewizją Trwam wynika również z tego, że media te kształcą, uświadamiają i rozwijają Polaków. To z kolei nie jest na rękę władzy, której wygodniej sterować jest ludźmi ogłupionymi, mającymi uśpioną czujność.

Zachęcam do włączenia się w czynną obronę tych katolickich mediów. Nie trzeba być słuchaczem czy widzem, by stanąć w obronie prawa przysługującym wszystkim. Każdy zdrowo myślący człowiek wie, że mamy pełne prawo do poznania prawdy, do rzetelnych informacji, wolności słowa i wyznania. Dlatego razem stańmy w obronie Radia Maryja i Telewizji Trwam. Módlmy się i prośmy Matkę Bożą, by nieprzerwanie opiekowała się nimi i wszystkimi dziełami, które przez te dwadzieścia trzy lata wyrosły wokół Radia Maryja.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj