PAP/Adam Warżawa

Gdańsk: proces marszałka pomorskiego ws. oświadczeń majątkowych

Przed Sądem Rejonowym w Gdańsku rozpoczął się w środę proces marszałka województwa pomorskiego Mieczysława Struka (PO), oskarżonego o poświadczenia nieprawdy w oświadczeniach majątkowych. Zarzuty mają charakter polityczny – mówił samorządowiec.

Prokuratura zarzuca samorządowcowi złożenie w oświadczeniach majątkowych w latach 2013-16 nieprawdziwych informacji na temat posiadanych zasobów pieniężnych, nieruchomości gruntowej oraz zasiadania w radzie nadzorczej fundacji prowadzącej działalność gospodarczą. Sześć zarzutów dotyczy składania fałszywych zeznań lub zatajania prawdy. Grozi za to kara do 8 lat więzienia.

Zarzuty postawione Strukowi są efektem kontroli Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

Marszałek woj. pomorskiego nie przyznał się do winy.

„Wszystkie oświadczenia majątkowe w okresie, które akt oskarżenia wymienia oraz wcześniejsze, kiedy w Polsce wprowadzono obowiązek oświadczeń majątkowych, wypełniałem sam osobiście z pełną starannością, zgodnie z prawdą i obowiązującymi przepisami” – mówił przed sądem samorządowiec.

Mieczysław Struk odmówił składania wyjaśnień. Zadeklarował, że będzie składać wyjaśnienia na dalszym etapie procesu.

„Na dziś chcę wyraźnie podkreślić, że te zarzuty mają charakter polityczny. Jestem przekonany, że wypełniając oświadczenia majątkowe wypełniłem je zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem” – podkreślił.

Po wyjściu z sali rozpraw Struk powtórzył dziennikarzom, że jest niewinny. Rozdał też przedstawicielom mediów swoje oświadczenie.

„Rozpoczynające się właśnie postępowanie jest kolejnym etapem trwającego od bardzo dawna procesu szykanowania przedstawicieli samorządu na Pomorzu. Stawiane mi zarzuty są w mojej ocenie bezpodstawne i kompletnie niesłuszne – co, jestem przekonany, potwierdzi sąd w wyroku uniewinniającym” – czytamy w oświadczeniu marszałka.

Podkreślił, że „nawet dziś, znając postawione mi zarzuty i ich uzasadnienie, wypełniłbym oświadczenia dokładnie tak samo: według mojej najlepszej wiedzy i rozumienia przepisów prawa w tym zakresie”.

„Kontrola CBA oraz postępowanie prokuratorskie (trwające razem ponad dwa lata) potwierdziły, że mój stan posiadania jest zgodny z moimi dochodami. To jest informacja najważniejsza i niepodważalna. Wszystkie fakty i dokumenty związane ze sprawą są dostępne w internecie i każdy zainteresowany mógł i nadal może się z nimi zapoznać” – napisał Struk.

Podczas środowej rozprawy wystąpił świadek Stefan S., który w 2014 r. udzielił 50 tysięcy złotych pożyczki żonie Struka.

„Mariolę znam od 25 lat. Zwróciła się do mnie o pożyczkę. Mówiła coś o zakupie działki. W tych rozmowach o pożyczce marszałek nie uczestniczył. Te pieniądze pochodziły z moich oszczędności. To była niewielka kwota, nie stanowiła dla mnie problemu. To nie był milion złotych, żebym miał się czegoś obawiać. Wszystkie spłaty dokonywane były w ratach rocznych w gotówce” – zeznał mężczyzna.

Kolejna rozprawa odbędzie się 22 kwietnia. Wśród kilku świadków będzie m.in. żona marszałka pomorskiego.

Mieczysław Struk ma 59 lat. Jest członkiem Platformy Obywatelskiej. Funkcję marszałka województwa pomorskiego sprawuje od 2010 r.

PAP

drukuj